środa, 27 maja 2026

AKWINATA I GERSHWIN O TYM, JAK MIŁOŚĆ LECZY BÓL



   W Sumie Teologicznej św. Tomasz z Akwinu odpowiada na pytanie, „czy ból i smutek można ukoić współczuciem przyjaciół” (I-II, q. 38, a.3). Odpowiada twierdząco, stwierdzając, że „
gdy ktoś cierpi, naturalne jest, że współczucie przyjaciela powinno przynieść pocieszenie
”. Następnie buduje pełniejszą odpowiedź na rozumowaniu, które Arystoteles oferuje w swojej Etyce (IX, ii). Po pierwsze, ponieważ smutek ma działanie przygnębiające, jest jak ciężar, który staramy się podnieść. Kiedy widzimy, że inni, zasmuceni naszym smutkiem, również starają się podnieść nasz ciężar, nasz ciężar staje się lżejszy.

   Drugi powód, który zdaniem Akwinaty jest lepszy od pierwszego, polega na tym, że świadomość miłości przyjaciół sprawia, że ​​chory doświadcza pewnej przyjemności, która łagodzi jego smutek. Dlatego, pisze Akwinata, „wynika z tego, że smutek łagodzi współczujący przyjaciel”.


    Przyjaciel może być postrzegany jako „drugie ja” ( alter ipse ), gdy dzieli się czyimś bólem i współczuje mu. Zjednoczenie z tym „drugim ja” pomaga złagodzić ból lub smutek. Naturalna więź między ludźmi jest podstawą pozytywnego wpływu miłości.

  Bycie samemu prowadzi do samotności, która jest pragnieniem towarzystwa. Miłość jest zatem lekarstwem, tonikiem, lekarstwem, antidotum na samotność i brak kogoś, kto podnosi na duchu.

   Tomasz z Akwinu, a do Arystotelesa możemy zaliczyć również innych, udzielają praktycznych i rozsądnych rad w prosty i bezpośredni sposób. Ich przesłanie jest skierowane do osób, które czerpią korzyści z czytania i szanują filozoficzne rozwiązania ludzkich problemów. Przekazali swoją mądrość ludziom, którzy lubią czytać i nie są w najmniejszym stopniu podejrzliwi wobec filozofii. Byli ludźmi swoich czasów, ale byli też mistrzami swoich czasów, wykorzystując w pełni dostępne zasoby w sposób, który był pomocny.

  We współczesnym świecie ludzie rzadziej szukają oświecenia w konkretnym źródle. Wolą, ogólnie rzecz biorąc, być odbiorcą informacji. Radio, telewizja i filmy dostarczają ludziom informacji. Arystoteles i Tomasz z Akwinu oczekiwali od swoich odbiorców aktywności. We współczesnym świecie technologii zakłada się, że ludzie będą generalnie bardziej bierni. Niemniej jednak, pomimo znaczących zmian w sposobie komunikacji międzyludzkiej w obrębie jednej czy drugiej kultury, istnieje wspólny mianownik, który łączy wszystkie kultury. A jest nim miłość.

   W 1920 roku George Gershwin napisał „Love Walked In”. Co ciekawe, dopiero siedem lat później brat Gershwina, Ira, napisał ten nieśmiertelny tekst. Piosenkę można postrzegać jako paralelę do artykułu Tomasza z Akwinu w Sumie . Obie piosenki przekazują zasadniczo to samo przesłanie, a mianowicie, że miłość może uzdrawiać, choć w radykalnie różnych formach.
 
  Utwór zaczyna się od stworzenia smutnego nastroju: „Nic już nie miało znaczenia, nie obchodziło mnie, dokąd zmierzam”. A potem drzwi się otwierają: „Miłość weszła i przegnała cienie… W jednej magicznej chwili moje serce zdawało się wiedzieć / Że miłość powiedziała 'Witaj'. Choć nie padło ani jedno słowo”.

  Niezależnie od tego, czy czyta się konkretny fragment Summy , czy słucha Binga Crosby'ego, Elli Fitzgerald czy Dinah Shore śpiewających „Love Walked In”, przesłanie jest to samo. Miłość leczy. Jest ponadczasowym antidotum na smutek, chorobę czy samotność. Miłość oczywiście nie jest jakimś rodzajem bytu substancjalnego sama w sobie. Ira Gershwin jest na tyle mądry, by poinformować nas, że miłość ukazuje się jako osoba, choć zachowuje tę myśl aż do samego końca tekstu: „Jedno spojrzenie i zapomniałem o mroku przeszłości…kiedy miłość weszła…z tobą”.

  Artykuły służą do czytania, teksty do śpiewania. Tomasz z Akwinu przemawia do nas w chwilach spokoju. Rozrywką są popularne piosenki, które niekiedy niosą ze sobą istotne przesłanie. Każda kultura ma swój własny sposób komunikacji. Jednak istnieją wspólne tematy, które łączą je wszystkie. Jesteśmy istotami, które potrzebują miłości, zwłaszcza w chwilach, gdy czujemy się jej pozbawieni.

  Dodatkowym przesłaniem, które towarzyszy naszej potrzebie bycia kochanym, jest to, że mamy solenny obowiązek kochania innych. Oczywiście miłość ma dwie strony: dawanie i przyjmowanie. Dla wielu osób trudniej jest przyjąć miłość, pozwolić jej „wejść” do środka, niż ją dawać. Prawdziwi przyjaciele muszą być zawsze gotowi dawać i przyjmować miłość . Ta koncepcja zdaje się podkreślać to, co mówią zarówno Tomasz z Akwinu, jak i Gershwin.

  Fakt, że miłość jest wymianą międzyludzką, bywa we współczesnym świecie zacierany, gdy ludzie odczuwają potrzebę uczynienia świata lepszym. Odnośnie tej idei św. Tomasz z Akwinu udzielił nam kilku praktycznych rad: „Skoro nie możesz czynić dobra wszystkim, zatroszcz się najpierw o tych, którzy z powodu miejsca, czasu lub innych okoliczności są ci najbliżsi”. Miłość jest najbardziej terapeutyczna, gdy wyraża się ją między przyjaciółmi.

Źródło:
dr Donald deMarco

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Moja Flotylla – wybierz swój pokład:

🧼 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną tutaj link

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.

🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. link tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli. tutaj link

i oczywiście ten blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki na którym się znajdujesz w tej chwili, tj. "Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję" link tutaj


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

AKWINATA I GERSHWIN O TYM, JAK MIŁOŚĆ LECZY BÓL

   W Sumie Teologicznej św. Tomasz z Akwinu odpowiada na pytanie, „ czy ból i smutek można ukoić współczuciem przyjaciół” (I-II, q. 38, a.3...