W naszym współczesnym świecie króluje nauka. Jest ona bowiem intelektualną i praktyczną pewnością. Nauka jest jedynym źródłem prawdy o życiu i egzystencji. Jest również współczesnym truizmem, że jeśli czegoś nie da się poddać badaniom naukowym, nie można uznać tego za prawdę na takim samym poziomie pewności, jak prawdę naukową.
Mówiąc wprost, nasz współczesny truizm dotyczący poznania prawdy ogranicza się do tego, co można udowodnić i zademonstrować za pomocą nauki i jej licznych rygorów. Wszystko inne poza naukowymi zbiorami badań to po prostu kwestie zwykłych idei, kwestii kulturowych, społecznych, politycznych i osobistych preferencji.
Ale pomyślmy przez chwilę, jak wszechobecny jest rozum we wszystkich aspektach metody naukowej. Do rozumienia i dowodzenia jej odkryć. Do stosowania i ekstrapolacji jej praw. Do wskazywania i przekonywania o potrzebie dalszych badań i udoskonaleń. A biorąc pod uwagę całą tę wiedzę o tym, jak ważny jest rozum i racjonalność w nauce, prowadzi nas to do dwóch nieuniknionych pytań, szczególnie dla tych współczesnych, którzy wierzą, że nauka jest jedynym sposobem na uzyskanie pewności.
Zadaj sobie pytanie, czy nauka może być nauką bez reguł i rygorów rozumu? I czy reguły i rygory rozumu mogą ujawnić inne prawdy poza tymi odkrytymi w fizycznym świecie zmysłów i w wielu naukach? Te dwa naturalne i racjonalne pytania dotyczące rozumu i logiki są kluczowe i powinny być niezbędne do odkrycia możliwości prawdy wykraczającej poza prawdy, których dostarczają liczne nauki.
Cóż, po krótkiej refleksji staje się jasne, że nauka posługuje się rozumem na każdym kroku. Bez rozumu bowiem nie ma możliwości prowadzenia czystych badań naukowych. Każdy etap procesu empirycznego opiera się bowiem na rozumie. Od formułowania hipotez po wybór odpowiedniej metodologii eksperymentalnej, wymagania rozumu dotyczące racjonalnego i logicznego myślenia kierują wszystkimi pytaniami, decyzjami i krytyką na tych wczesnych etapach eksploracji eksperymentalnej.
Idee i decyzje dotyczące hipotez i metodologii są kierowane i uzasadniane przez rozum. Rygory racjonalności mają bowiem absolutnie decydujące znaczenie i stanowią element myślenia i analizy naukowców. Podczas krytycznego przeglądu hipotez i metodologii, rygory rozumu są stosowane implicite i explicite. W procesach krytyki wstępnych decyzji dotyczących natury badanego zjawiska i najlepszych możliwych metodologii, rygory rozumu odgrywają kluczową rolę.
Skoro zatem rozum jest tak niezbędny do prowadzenia badań naukowych i ich zastosowań, to czy rozum może wykazać i udowodnić inne prawdy w dziedzinach poza naukami ścisłymi i stosowanymi? Cóż, skoro rozum odkrywa prawdy naukowe, czy może być również zdolny do odkrywania innych prawd? Czy logiczne procesy dedukcyjne i indukcyjne rozumu nie dowodziłyby innych hipotez dotyczących kwestii niematerialnych, tak jak robią to w matematyce
Pierwszorzędna rola i rygorystyczne wykorzystanie rozumu we wszystkich rodzajach nauki, a także w matematyce, jest również jego pierwszorzędną rolą w odniesieniu do pytań o charakterze filozoficznym. Skoro naukowe badanie świata fizycznego pod racjonalnym rygorem jest powszechne i oczywiste, czyż nie powinno być ono również stosowane do pytań filozoficznych z równą ścisłością? Filozofia, kierowana i poddana rygorom rozumu we wszystkich swoich zasadniczych pytaniach i licznych przejawach, powinna ujawniać pewność podobną w istocie i randze do pewności nauk ścisłych.
Pomyśl o tej idei. O tym stwierdzeniu. O tym twierdzeniu. Badania filozoficzne, odpowiednio ukierunkowane i uzasadnione, powinny doprowadzić nas do prawdy, tak jak w nauce, pod warunkiem, że są prowadzone racjonalnie. Jeśli rygorystyczne, racjonalne badania nad ideami i pytaniami filozoficznymi są prowadzone racjonalnie, mogą doprowadzić nas do prawdy filozoficznej, tak jak dzieje się to w naukach ścisłych.
Oznacza to, że możemy rzeczywiście poznać i poznać prawdy wykraczające poza nauki przyrodnicze, pod warunkiem przestrzegania reguł i rygorów rozumu. I, co dziwne, stosunkowo łatwo to wykazać i udowodnić. Zacznijmy od największego pytania filozoficznego ze wszystkich – pytania o istnienie Boga.
Zatem, pomimo naszego powszechnego przekonania, że istnienie Boga jest kwestią wiary, realne i racjonalne pytanie o istnienie Boga jest kwestią faktu. Jest kwestią faktu, ponieważ „istnienie Boga” jest kwestią faktu. Kropka. A nasze powszechne rozumienie jest takie, że istnienie jest rzeczywistością faktyczną. Dlatego rozum wymaga dwóch i tylko dwóch możliwości. Albo Bóg istnieje, albo nie istnieje. Jasne. Proste. Pewne.
To jedyne dwie możliwości, biorąc pod uwagę fundamentalny charakter pytania o istnienie Boga. Bóg istnieje. Albo Bóg nie istnieje. I to jest pełen zakres możliwości, jeśli chodzi o najbardziej podstawowe i fundamentalne pytanie o rzeczywistość. Wszelkiego istnienia. Wszelkiego fizycznego, namacalnego istnienia. Wszelkiego niematerialnego istnienia
Są więc możliwości wyboru. I są tylko dwie. I prymitywny rozum podpowiada nam to, niezależnie od tego, czy w to wierzymy, czy nie. Bo wiemy, że Bóg nie może istnieć i nie istnieć. Albo, mówiąc bardziej współcześnie, Bóg nie może istnieć dla mnie i istnieć dla ciebie. Bóg musi być albo nie być, niezależnie od twojego postrzegania czy preferencji. Bo wiara nie sprawia, że Bóg istnieje. Bóg jest. Albo nie jest. Tylko jedna z tych dwóch wzajemnie wykluczających się możliwości może być prawdziwa. I tylko jedno z tych dwóch przekonań może być prawdziwe. I rozum mówi nam to z absolutną pewnością.
Ale rygory rozumu mówią nam również, że potrzebujemy dowodów, aby ustalić, czy Bóg rzeczywiście istnieje. Każda idea lub przekonanie jest bowiem jedynie pytaniem, hipotezą, dopóki nie zbierzemy, nie rozważymy, nie przeanalizujemy i nie ocenimy wszystkich kluczowych dowodów. I wszystko to brzmi jak nauka. Ale nią nie jest. Rygory te wynikają bowiem z wymagań rozumu i jego surowych standardów. Nauka bowiem opiera się na rygorach rozumu.
Zatem, jak dotąd, rozum podpowiada nam, że Bóg musi albo istnieć, albo nie istnieć. I rozum podpowiada nam, że musimy mieć dowody, starannie przemyślane dowody, zanim będziemy mogli udowodnić, że Bóg istnieje lub nie istnieje. A te racjonalne pewniki nie mają nic wspólnego z nauką ani eksperymentami empirycznymi, a wszystko z rozumem i logiką.
Co więcej, prymat rozumu jest już implicite oczywisty i wyraźnie wykazany. Znajomość racjonalnej pewności tych dwóch wzajemnie wykluczających się możliwości jako nie do pogodzenia oraz poznanie prawdy o istnieniu Boga musi być funkcją dowodów, ich ogromu i samej wagi. A wiemy to wszystko dzięki racjonalnej i logicznej pewności rozumu.
Zatem kolejnym zagadnieniem, które należy rozważyć w naszych poszukiwaniach dowodów na to najbardziej fundamentalne pytanie, jest to, co stanowi dowód. Jakiego rodzaju dowody byłyby istotne dla kwestii istnienia Boga?
I właśnie tutaj współczesne nastawienie do nauki ujawnia swoją krótkowzroczną mentalność, zaprzeczanie racjonalności, preferencję dla naukowego materializmu. Tutaj ujawnia się współczesna skłonność do zakładania, że dowody można znaleźć jedynie w fizycznym firmamencie. Tutaj współczesny odruch prowadzi go do unikania zmagania się z samą naturą nieuchwytnego rozumu i racjonalnego porządku. I tutaj współczesny sposób myślenia ujawnia całkowite niezrozumienie racjonalnego porządku, na którym opiera się metoda naukowa.
Ale potrzeba dowodów wynika z samej natury, porządku i mocy rozumu. To rozum wymusza potrzebę dowodów. A rozum wymusza i wymaga kryteriów, według których dowody są oceniane.
Jednak nasze współczesne założenia o prymacie nauki rozpadają się. Bo to rozum jest naczelną zasadą poznania, a nie nauka, po prostu dlatego, że nauka jest pojmowana w rozumie, kierowana rozumem, zależna od rozumu. Ale rozum nie jest zależny od nauki.
Rozum umożliwia naukę, a nie odwrotnie. Istnienie rygorów rozumu, jego potęga, wszechobecność, pewność muszą mieć swoje źródło. Mówiąc prościej, istnienie i porządek rozumu muszą zostać wyjaśnione, ponieważ jest to niematerialna rzeczywistość. A ta potężna, niematerialna natura musi zostać zrozumiana i wyjaśniona, a nauka w tym przypadku nie pomoże.
Podejmiemy tę ideę w jutrzejszym artykule zatytułowanym „Rygory i objawienia rozumu”. Zastanówmy się, jak możliwa jest natura porządku i mocy rozumu oraz nasza niemal uniwersalna łatwość i wszechobecność posługiwania się rozumem. Zastanówmy się, jak nauka jest niemożliwa bez rozumu i jak wszystkie nauki posługują się rozumem, nie wyjaśniając ani nie uzasadniając jego obecności, mocy czy porządku.
Pomyśl, że nie da się udowodnić za pomocą nauki zdolności wyjaśniania.
Takiego argumentu nie da się bowiem uzasadnić eksperymentalnie. Można go uzasadnić jedynie rozumem. A taki uzasadniony argument można uzasadnić jedynie racjonalnym rozumowaniem. Argument taki można uzasadnić jedynie filozoficznie, a nie naukowo. A to jest logiczna sprzeczność i poważny błąd w twierdzeniu, że nauka jest naszym podstawowym sposobem poznania prawdy.
Autor: FX Cronin
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Moja Flotylla – wybierz swój pokład:
🧼 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną tutaj link
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.
🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. link tutaj
⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli. tutaj link
i oczywiście ten blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki na którym się znajdujesz w tej chwili, tj. "Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję" link tutaj