sobota, 19 września 2026

BLOGOWE PRZETWORY DOBRZE ZAKONSERWOWANE


 Poprosiłam SI, aby przedstawiła w ilustracji mój komunikat

Nieważne, że nie jestem podobna do siebie.

To najmniej istotne.

Ale poczytajcie sobie, bo długo niczego nowego nie napiszę (na blogach).


Nie znikam... tylko zwalniam tempo,


Teresa


 


czwartek, 17 września 2026

METALOWY LAS GROSZKU ODDAJE HOŁD ZALOŻYCIELOWI GENETYKI

Czechy, Brno, Hrachovina - Metalowy las groszku


Mendel studiował przez trzy lata na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu w Ołomuńcu, a następnie teologię. Ostatecznie ukończył studia w Wiedniu, ale nie zdał egzaminów profesorskich. Dało mu to czas na badania nad krzyżowaniem grochu metodą biostatystyczną w klasztorze. Jednak po śmierci miejscowego opata w 1868 roku, Mendel został wybrany na jego miejsce, co oznaczało, że miał mniej czasu na badania.

Jedynym zaszczytem, ​​jaki Mendel otrzymał za swoje odkrycia w dziedzinie nauk przyrodniczych, był wybór na wiceprezesa lokalnego towarzystwa nauk przyrodniczych w 1869 roku. William Bateson przetłumaczył prace Mendla na język angielski dopiero po jego śmierci, co z 30-letnim opóźnieniem zapoczątkowało nową rewolucję naukową.

W 2022 roku szczątki kostne Mendla zostały ekshumowane i zbadane w ramach obchodów 200. rocznicy jego urodzin.




środa, 16 września 2026

TYSIĄCLETNIA RÓŻA Z HILDESHEIM

 



Róża z Hildesheim, znana również jako Róża Tysiącletnia, to raczej drzewo wymykające się spod kontroli niż śpiewny kwiat, jaki mogłaby sugerować jej nazwa. Uważa się, że jest to najstarsza żyjąca róża na świecie. Prawdopodobnie utrzyma ten tytuł w dającej się przewidzieć przyszłości, ponieważ nawet bomby nie są w stanie jej powstrzymać.

Uważa się, że ten obecnie krzaczasty kwiat , rosnący na zboczu kolumnowej części niemieckiej katedry w Hildesheim, został posadzony na początku IX wieku, kiedy kościół został ufundowany. Ta rozłożysta roślina powoli pnie się po zboczu apsydy przez setki lat i nadal co roku wypuszcza pąki i kwitnie, wytwarzając jasnoróżowe kwiaty raz w roku (zwykle około maja).

Choć krzew róży wygląda na tyle duży, że mógłby rosnąć od tysiąca lat, roślina ta była wielokrotnie niemal niszczona w swojej historii. Najbardziej znanym jest fakt, że krzew został niemal całkowicie zniszczony podczas II wojny światowej, kiedy bomby alianckie zniszczyły katedrę. Każda część rośliny nad ziemią została zniszczona, ale z gruzów wyrosły nowe gałęzie z korzeni, które przetrwały.

Obecnie podstawę Tysiącletniej Róży chroni solidne żelazne ogrodzenie, a każdy z centralnych korzeni został nazwany i skatalogowany, by chronić jeden z najstarszych okazów naturalnego piękna, jaki ma się szczęście znaleźć.







wtorek, 15 września 2026

JAK WYHODOWAĆ SALATĘ NA ORBICIE I DLACZEGO BAKTERIE W KOSMOSIE STAJA SIĘ GROŹNIEJSZE?



 O botanice kosmicznej i przyszłości długoterminowych misji mówił 12.06.2026 w audycji "Cztery pory roku" Jakub Janiec biofizyk molekularny, cytometrysta i współzałożyciel Polskiego Towarzystwa Astrobiologicznego.

Jednym z podstawowych problemów uprawy roślin na stacji kosmicznej jest brak grawitacji, która umożliwia poprawny wzrost. Na Ziemi roślina wie, gdzie jest góra i gdzie jest dół, jednak w warunkach mikrograwitacji ta orientacja przestaje być oczywista. W efekcie rośliny kierują swój wzrost przede wszystkim ku źródłu światła. Potencjalna uprawa na Marsie byłaby możliwa, jednak na Czerwonej Planecie jest znacznie mniejsza grawitacja niż na Ziemi.

Marsjańskie uprawy

Niezwykle istotnym elementem jest skład podłoża, który powinien być bogaty w odpowiednie składniki. Marsjańska gleba radykalnie różni się od ziemskiej zarówno na płaszczyźnie chemicznej jak i mineralnej. Gość audycji "Cztery pory roku" podkreśla jednak, że grunt wcale nie jest tak potrzebny i przywołuje słowa fizyka Richarda Feynmana.

— Drzewa wcale nie rosną z ziemi, drzewa rosną z powietrza. Drzewa fotosyntetyzują, czyli przerabiają dwutlenek węgla na wodę i tlen przy pomocy światła - powiedział Jakub Janiec biofizyk molekularny, cytometrysta i współzałożyciel Polskiego Towarzystwa Astrobiologicznego.

Rośliny są kluczowym elementem

Ten mechanizm działania ma kluczowe znaczenie dla planowania misji kosmicznych i umożliwia potencjalną hodowlę roślin w dalekich kosmicznych meandrach. Rośliny uprawiane na stacji pochłaniają dwutlenek węgla wydychany przez astronautów i produkują tlen, w ten sposób tworząc zamknięty obieg biologiczny.

Dalekie podróże kosmiczne

Jeszcze wydajniejszym rozwiązaniem mogą okazać się algi, hodowane w szczelnych zbiornikach z wymuszonym przepływem powietrza. Produkują one nie tylko tlen, ale też oleje, które mogą stanowić składnik pożywienia, a nawet paliwa. Osobnym problemem okazują się jednak mikroorganizmy, które w warunkach kosmicznych zmieniają swoje właściwości.

— W mikrograwitacji one robią się nieco bardziej agresywne i bardziej niebezpieczne. I teraz pytanie, dlaczego? Co tam się dzieje? Jak to działa? Czy to promieniowanie gdzieś tam jakoś podrażnia? Czy to brak grawitacji uruchamia jakieś stresowe mechanizmy? Badania trwają - dodaje ekspert.


poniedziałek, 14 września 2026

KLĄTWY, MIKROBY I UCZENI

Gotycki grobowiec Kazimierza Jagiellończyka 
na rycinie z XIX wieku. Fot. Wikimedia

Trylogię "Klątwy, mikroby i uczeni", wciągającą opowieść z pogranicza reportażu i eseju popularnonaukowego, na przełomie lat 80. i 90. pokochało wielu polskich czytelników. Jej punktem wyjścia jest otwarcie grobu króla Kazimierza Jagiellończyka w 1973 roku i seria nagłych śmierci badaczy grobowca, która stworzyła wawelską legendę o "klątwie Jagiellończyka".

Posłuchaj   TUTAJ 

Kazimierz Jagiellończyk, XVII-wieczne przedstawienie 
o dużym podobieństwie do faktycznego wyglądu króla. 
Fot. Wikimedia

<><<><><><><><><><><><><><><><><>


⚓ Moja blogowa flotylla:


💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z lenistwem veny. tutaj


✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj


🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj


⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj


WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję -najnowszy blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki . link tutaj><

sobota, 12 września 2026

CZY W BAŁTYKU JEST ZA GŁOŚNO?


Tracą słuch, orientację w terenie, a nawet życie. W Bałtyku jest za głośno
Nadmierny hałas szkodzi nie tylko ludziom, ale również zwierzętom. Jak alarmują naukowcy, coraz większym zagrożeniem staje się on również dla zwierząt wodnych, które żyją w Morzu Bałtyckim.


Tracą słuch, orientację w terenie, a nawet życie. W Bałtyku jest za głośno/ Foto: East News

O wpływie zanieczyszczenia akustycznego na ssaki morskie mówiła w audycji “Eureka” dr Iwona Pawliczka, kierowniczka Stacji Morskiej im. profesora Krzysztofa Skóry w Helu, działającej w ramach Wydziału Oceanografii i Geografii Uniwersytetu Gdańskiego.


Czy w Bałtyku jest za głośno?

Jak wyjaśniła ekspertka, dla waleni, w tym bałtyckiego morświna, słuch jest zmysłem kluczowym, zastępującym niemal całkowicie wzrok. Zwierzęta te porozumiewają się za pomocą dźwięków, a dzięki echolokacji wykrywają przeszkody i polują.

– Zwierzęta żyjące pod wodą, a do takich przede wszystkim należą walenie, właściwie całą komunikację, orientację, kontakt z innymi osobnikami swojego gatunku kładą na bark słuchu i słyszenia się nawzajem. One się nie widzą oczami, ale słyszą ryby poprzez odbite od nich echo. Hałas podwodny może spowodować ich chwilowe ogłuszenie, utratę kontaktu między matką a dzieckiem, wypłoszenie z żerowiska czy siedliska, uszkodzenie narządu słuchu, a nawet śmierć, jeśli pochodzi z bardzo silnego źródła i jest bardzo blisko morświna - powiedziała dr Iwona Pawliczka w audycji “Eureka”.
Silne i szybkie dźwięki są najgroźniejsze dla zwierząt

Badaczka rozróżnia dwa rodzaje hałasu podwodnego: ciągły, do którego zwierzęta mogą się z czasem przyzwyczaić, oraz znacznie groźniejszy hałas impulsowy, nagły, silny i szybki.

– Warto zacząć od wszelkich infrastruktur hydrotechnicznych budowanych w wodzie. To mogą być coraz bardziej intensywnie stawiane farmy wiatrowe na morzu, z bardzo głośnym wbijaniem w dno pali. To mogą być działania wojskowe, na przykład detonacje ładunków pod wodą. Mogą być także poszukiwania sejsmiczne, które służą do sprawdzania w dnie, czy mamy tam jakieś bogactwa naturalne - dodała dr, Iwona Pawliczka.
Do źródeł hałasu należy zaliczyć również intensywny ruch statków oraz turystykę wodną, w tym popularne latem skutery wodne. Szczególnie groźny jest tzw. efekt maskowania, czyli zagłuszanie naturalnych dźwięków zwierząt przez hałas o podobnej częstotliwości, który pozbawia je zdolności orientacji i komunikacji.
"Quiet Waters”

Aby lepiej poznać skalę problemu, naukowcy planują uruchomienie w tym roku międzynarodowego projektu badawczego "Quiet Waters”, realizowanego w Polsce, Szwecji i Litwie. Polska część projektu skupi się na Zatoce Puckiej – akwenie o dużym natężeniu ruchu jednostek rekreacyjnych latem, będącym jednocześnie całorocznym siedliskiem morświnów. Celem badań jest opracowanie modelu rozprzestrzeniania się hałasu oraz zaproponowanie środków ograniczających jego poziom.

Źródło
Justyna Waliszewska(opracowanie)
28.08.2026

<><><><><><><><><><><><><><><>

⚓ Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z lenistwem veny. tutaj

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję   -najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki . link tutaj

piątek, 11 września 2026

11.WRZEŚNIA. KIEDY NIEBO OKAZUJE SIĘ ZBYT WYSOKO



Dzisiaj, jak co roku, wraca pamięć o dwóch wieżach i o tysiącach ludzi, którzy tamtego ranka weszli do pracy, a już nigdy nie wrócili do domu.

Patrzę na tę datę i myślę o czymś, co dotyczy nie tylko tamtego dnia.

Człowiek od zawsze chce sięgać jak najwyżej.
Budujemy coraz wyższe wieżowce, coraz szybsze samoloty, coraz bardziej skomplikowane systemy. Lubimy ostatnie piętra. Lubimy widok z góry. Lubimy poczucie, że technika pozwoliła nam dotknąć nieba.

Im wyżej, tym bardziej jesteśmy z siebie dumni.

A potem przychodzi chwila, w której wszystko się odwraca.
Pożar, katastrofa, nagłe zderzenie z rzeczywistością, której nie dało się zaprogramować ani przewidzieć do końca. I nagle to, co jeszcze przed chwilą było symbolem triumfu, staje się pułapką. To, co miało unosić nas ku niebu, zmusza do przejścia przez ogień.

Dosłownie i w przenośni.11 września pokazał w dramatyczny sposób, jak cienka jest granica między ludzką ambicją a ludzką kruchością. Między „możemy wszystko” a „jesteśmy bezbronni”.
Nie chodzi o to, żeby przestać budować wysoko.
Nie chodzi o to, żeby bać się techniki.

Chodzi raczej o to, by pamiętać, że im wyżej sięgamy, tym bardziej powinniśmy mieć świadomość, że spadek – jeśli nastąpi – będzie bardziej bolesny. Że technologia daje nam skrzydła, ale nie zdejmuje z nas odpowiedzialności i pokory.

Tamtego dnia wielu ludzi zginęło właśnie dlatego, że pracowali na najwyższych piętrach.
W miejscach, które jeszcze chwilę wcześniej wydawały się najbardziej prestiżowe.

Czasem niebo, do którego tak bardzo chcemy dotrzeć, okazuje się zbyt wysoko.
A droga powrotna prowadzi przez ogień.

<><><><><><><><><><><><><><><>

⚓ Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z lenistwem veny. tutaj

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję   -najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki . link tutaj


BLOGOWE PRZETWORY DOBRZE ZAKONSERWOWANE

 Poprosiłam SI, aby przedstawiła w ilustracji mój komunikat Nieważne, że nie jestem podobna do siebie. To najmniej istotne. Ale poczytajcie ...