Kilka dni temu natknęłam się na wywiad, który sprawił, że na dłużej zatrzymałam się przy temacie sztucznej inteligencji. Nie tym sensacyjnym, pełnym apokaliptycznych wizji, ale tym bardziej przyziemnym i… bardzo ludzkim.
W Katowicach działa już od kilku miesięcy Centrum Kompetencyjne Sztucznej Inteligencji Instytutu Łukasiewicza. Oficjalne otwarcie miało miejsce 20 maja, ale prace trwają pełną parą. Rozmawiał o tym w audycji „Eureka” prof. Jan Kozak, dyrektor Instytutu.
I wiecie co? To nie jest kolejny ośrodek, który produkuje teorie i raporty. To miejsce, które chce budować most między nauką a realnym życiem – szpitalami, firmami i urzędami.
Czym właściwie jest ta „sztuczna inteligencja”?
Prof. Kozak studzi emocje i zdejmuje z AI aurę tajemniczości:
„To są algorytmy wynalezione dziesięć lat temu, które opierają się przede wszystkim na statystycznej analizie ogromnych zbiorów danych. AI nie myśli, nie ma świadomości i nie wysuwa własnych wniosków. Przewiduje i dopasowuje.
”Co konkretnie robią w Katowicach?
Kilka flagowych projektów robi wrażenie:
Wirtualny asystent lekarza – tworzony m.in. we współpracy ze Śląskim Centrum Leczenia Oparzeń. Ma przejmować żmudną, biurokratyczną pracę: opisywanie obchodów, przygotowywanie dokumentacji po operacjach. Dzięki temu lekarz ma więcej czasu dla pacjenta. Decyzję zawsze podejmuje człowiek.
Dostępna książka – projekt automatycznego tłumaczenia polskich książek na polski język migowy. Osoby głuche od urodzenia często lepiej znają PJM niż polski pisany. Instytut chce przełamać tę barierę.
Cyfrowe bliźniaki – wirtualne kopie maszyn i procesów przemysłowych, dzięki którym można testować zmiany bez ryzyka i ogromnych kosztów.
Czy jest się czego bać?
Prof. Kozak studzi największe obawy:
„Nie będzie – przynajmniej w dającym się przewidzieć czasie – ogólnej sztucznej inteligencji. Tego się nie obawiamy.
”Zagrożenie według niego nie leży w samej technologii, lecz w tym, kto i w jakim celu będzie jej używał.
Czytam o tym wszystkim i czuję jednocześnie zachwyt i niepokój. Zachwyt, bo polska nauka znowu próbuje być częścią czegoś większego. Niepokój, bo zmiany dzieją się tak szybko, że ledwo nadążamy je rozumieć.
Sztuczna inteligencja nie jest już przyszłością. Jest tu i teraz – w szpitalach, szkołach, firmach i… w naszych telefonach. Pytanie brzmi nie „czy”, tylko „jak” będziemy z nią żyć.
Chciałabym, żebyśmy nie dali się porwać ani euforii, ani panice. Żebyśmy patrzyli na AI z otwartymi oczami – widzieli szanse, ale też zadawali ważne pytania.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Moja Flotylla – wybierz swój pokład:
🧼 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną tutaj link
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.
🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. link tutaj
⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli. tutaj link
i oczywiście ten blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki na którym się znajdujesz w tej chwili, tj. "Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję" link tutaj
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz