Wyobraźcie sobie most, który co roku jest całkowicie niszczony i budowany od zera. Nie z betonu, stali czy kamienia – tylko z traw i roślinnych włókien. Wiszący 60 metrów nad rwącą rzeką Apurímac w peruwiańskich Andach.To nie jest atrakcja turystyczna ani rekonstrukcja dla muzeum.
To Q’eswachaka – ostatni żyjący most linowy Inków, który od ponad 500 lat jest co roku odbudowywany przez lokalne społeczności.
Co roku, w czerwcu, mieszkańcy czterech okolicznych wiosek schodzą w wąwóz. Ścinają specjalną trawę (q’oya), skręcają ją w liny, a potem – pod okiem mistrza mostowego Victoriano Arizapany – tkają na nowo całą konstrukcję. Bez gwoździ, bez kleju, bez centralnego słupa. Tylko splot, wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie i wspólny wysiłek.
Kiedy stary most jest przecinany, spada z hukiem do rzeki i rozpada się. Nowego buduje się w ciągu zaledwie trzech dni. I znowu można po nim przejść.
Dla Inków takie mosty były częścią ogromnego systemu dróg Qhapaq Ñan. Dzisiaj został tylko jeden. Ale ten jeden wciąż żyje – nie jako zabytek, lecz jako żywa tradycja.
To nie jest tylko most. To symbol tego, co najpiękniejsze w ludzkiej naturze:
umiejętność współpracy, szacunek dla przodków, pokora wobec natury i wiara, że pewne rzeczy warto robić co roku od nowa – nawet jeśli za rok znowu trzeba będzie je zniszczyć.
umiejętność współpracy, szacunek dla przodków, pokora wobec natury i wiara, że pewne rzeczy warto robić co roku od nowa – nawet jeśli za rok znowu trzeba będzie je zniszczyć.
W naszym świecie, który obsesyjnie goni za trwałością, Q’eswachaka przypomina nam coś ważnego:
niektóre rzeczy mają sens właśnie dlatego, że są kruche i wymagają ciągłego odnawiania.
niektóre rzeczy mają sens właśnie dlatego, że są kruche i wymagają ciągłego odnawiania.
Może właśnie w tym tkwi największa mądrość tego mostu – że wszystko, co naprawdę ważne (relacje, tradycje, wspólnota, nawet nasze życie), wymaga corocznego powrotu, uwagi i wysiłku.
Myślę, że w naszym życiu też z miłości i szacunku znajdujemy "coś", co należy "odbudowywać" "co roku.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Moja Flotylla – wybierz swój pokład:
🧼 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną tutaj link
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.
🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. link tutaj
⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli. tutaj link
i oczywiście ten blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki na którym się znajdujesz w tej chwili, tj. "Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję" link tutaj
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz