wtorek, 30 czerwca 2026

CZYTANIE I PISANIE POWSTRZYMA DEMENCJĘ


Wyniki badań opublikowane na łamach "Neurology” potwierdziły, że codzienny trening mózgu, polegający m.in. na czytaniu i pisaniu, może spowolnić rozwój zaburzeń funkcji poznawczych w starszym wieku.

Foto: Glow Images/East News

Wyniki badań opublikowane na łamach „Neurology” potwierdziły, że codzienny trening mózgu polegający m.in. na czytaniu i pisaniu, może spowolnić rozwój zaburzeń funkcji poznawczych w starszym wieku.

Nie musi to być pisanie powieści. Wystarczą listy i lektura książek - wystarczy to do tego, by odsunąć w czasie początki demencji.

Naukowcy zbadali pamięć 294 osób powyżej 55 roku życia. Co roku poddawano testom ich zdolności kognitywne aż do chwili ich zgonu. Każdy z badanych wypełniał też kwestionariusz, w którym sprawdzano jego nawyki - co i jak często czyta, czy pisze, czy rozwiązuje łamigłówki. Sprawdzano też, czy badani robili to w dzieciństwie, młodości i średnim wieku.

Po śmierci badanych poddawano analizie ich mózgi, aby sprawdzić obecność fizycznych objawów demencji, np. uszkodzeń i płytek miażdżycowych.

Okazało się, że mózgi tych, którzy dbali o nie, wolniej degenerowały się - średnio o 15 proc.

Czytanie dużej ilości książek do późnej starości zmniejszało tempo zaniku pamięci o 32 proc. Osoby, które w ogóle nie czytały i nie pisały, w późniejszym wieku cierpiały na szybki i spory zanik pamięci, postępujący o 48 procent szybciej niż u czytających.

Dr Robert Wilson z Rush University Medical Center w Chicago, który kierował badaniami, podkreśla, że dawanie mózgowi zajęcia jest bardzo ważne, aby spowolnić demencję. Ale nawyki trzeba wyrabiać już za młodu. - Stary mózg polega na nawykach, których nabrał w młodości - mówi dr Wilson.
Demencja, a zatem choroba otępienna, jest sporym problemem. Szacuje się, że schorzenie dotyczy ponad 5 proc. osób po 65. roku życia, a zapadalność wzrasta z wiekiem (dotyczy około 40 proc. osób po 80. roku życia). W samej Polsce cierpi na nią 200 000 ludzi, a na świecie - ponad 36 milionów. Do roku 2040 ta liczba zwiększy się do 80 milionów. A zatem - do książek i do piór!

Nie musi to być pisanie powieści. Wystarczą listy i lektura książek.

Naukowcy zbadali pamięć 294 osób powyżej 55. roku życia. Co roku poddawano testom ich zdolności kognitywne aż do chwili zgonu. Każdy z badanych wypełniał też kwestionariusz, w którym sprawdzano jego nawyki - co i jak często czyta, czy pisze, czy rozwiązuje łamigłówki. Sprawdzano też, czy badani robili to w dzieciństwie, młodości i średnim wieku.

Po śmierci poddawano analizie ich mózgi, aby sprawdzić obecność fizycznych objawów demencji, np. uszkodzeń i płytek miażdżycowych. Okazało się, że mózgi tych, którzy o nie dbali, wolniej się degenerowały - średnio o 15 proc. Czytanie dużej ilości książek do późnej starości zmniejszało tempo zaniku pamięci o 32 procent. Osoby, które w ogóle nie czytały i nie pisały, w późniejszym wieku cierpiały na szybki i spory zanik pamięci, postępujący o 48 procent szybciej niż u czytających.

Dr Robert Wilson z Rush University Medical Center w Chicago, który kierował badaniami, podkreśla, że dawanie mózgowi zajęcia jest bardzo ważne, aby spowolnić demencję. Ale nawyki trzeba wyrabiać już za młodu. - Stary mózg polega na nawykach, których nabrał w młodości - mówi dr Wilson.

Demencja, a zatem choroba otępienna, jest sporym problemem. Szacuje się, że schorzenie dotyczy ponad 5 procent osób po 65. roku życia, a zapadalność wzrasta z wiekiem (dotyczy około 40 procent osób po 80. roku życia). W samej Polsce cierpi na nią 200 tysięcy ludzi, a na świecie - ponad 36 milionów. Do roku 2040 ta liczba zwiększy się do 80 milionów. A zatem - do książek i do piór!

(ew/BBC/Iar)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Moja Flotylla – wybierz swój pokład:


🧼 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną tutaj link

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.

🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. link tutaj

i oczywiście ten blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki na którym się znajdujesz w tej chwili, tj. "Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję" link tutaj

poniedziałek, 29 czerwca 2026

OSOBY CHORE NA SERCE POWINNY... SŁUCHAĆ MUZYKI


Naukowcy doszli do wniosku, że słuchanie ulubionej muzyki przez osoby z chorobą serca poprawia stan tętnic wieńcowych i zwiększa tolerancję wysiłku fizycznego.





    Jak podkreślają serbscy badacze, u osób, które cierpią na chorobę wieńcową serca lub są nią zagrożone, wyściółka tętnic wieńcowych (tzw. śródbłonek) traci swoją prawidłową funkcję. Ma to niekorzystny wpływ na serce, gdyż komórki śródbłonka produkują tlenek azotu - gaz, który rozszerza tętnice i w ten sposób poprawia dopływ krwi do narządów.

    - Nie ma choroby wieńcowej serca bez zaburzeń funkcji śródbłonka, jej rozwój od tego się zaczyna. Dlatego poprawa czynności wyściółki naczyń jest istotnym celem leczenia pacjentów z tym schorzeniem - powiedziała prof. Marina Deljanin z Wydziału Medycyny Uniwersytetu Miasta Nisz w Niskiej Banji w Serbii. - Obecnie wiadomo, że korzystne efekty przynosi tu wykonywanie ćwiczeń fizycznych w ramach rehabilitacji kardiologicznej - dodała.

    Jej zespół sprawdzał, czy słuchanie ulubionej muzyki może wpływać korzystnie na śródbłonek niezależnie od ćwiczeń lub łącznie z nimi. W tym celu przebadano grupę 74 pacjentów ze stabilną chorobą wieńcową serca. Podzielono ich na trzy grupy. Dwie z nich przez trzy tygodnie chodziły na zajęcia z aerobiku, przy czym pierwsza (33 osoby) tylko ćwiczyła, a druga (31 osób) ćwiczyła i dodatkowo codziennie przez pół godziny słuchała ulubionej muzyki. Ostatnią, trzecią grupę poproszono tylko o słuchanie muzyki.

    Na początku i na końcu badania u wszystkich sprawdzano tolerancję wysiłku fizycznego oraz zmierzono im we krwi poziom kilku związków świadczących o czynności śródbłonka naczyń. Były to: końcowe produkty przemian tlenku azotu (wskazujące na poziom jego produkcji przez śródbłonek), enzym o nazwie oksydaza ksantynowa oraz asymetryczna i symetryczna dimetyloarginina.

    Po trzech tygodniach poziomy czterech wskaźników zmieniły się na korzyść we wszystkich grupach (dotyczyło to zwłaszcza tlenku azotu oraz oksydazy ksantynowej). Najlepsze zmiany odnotowano u osób, które ćwiczyły i dodatkowo słuchały codziennie swojej ulubionej muzyki (tolerancja wysiłku fizycznego wzrosła u nich o 39 proc.). Samo słuchanie muzyki również poprawiało wyniki (o 19 proc.), choć w mniejszym stopniu niż sam trening fizyczny (29 proc.).

    - Z naszych badań wynika, że słuchanie ulubionej muzyki - łącznie z regularnymi ćwiczeniami i niezależnie od nich - poprawia czynność śródbłonka naczyń, a przez to przyczynia się do poprawy tolerancji wysiłku fizycznego. Dlatego może to być metoda pomocna w rehabilitacji osób z chorobą wieńcową serca - podkreśliła prof. Deljanin. Jej zdaniem może to wynikać z tego, że pod wpływem muzyki w mózgu wydzielają się endorfiny (określane jako hormony szczęścia), które mają pozytywny wpływ na naczynia.

    Badaczka podkreśliła, że nie ma jednej dobrej muzyki dla wszystkich. Ważne jest, by wybierać tę, którą lubi się najbardziej, która nas uszczęśliwia, relaksuje i wywołuje pozytywne emocje. Z literatury naukowej wynika jednak, że najlepsze efekty daje słuchanie muzyki klasycznej, np. Mozarta. Korzystne jest również, by nie zawierała ona słów, bo te mogą wpływać na nasze emocje. - Lepiej nie wybierać do tego celu muzyki heavymetalowej, bo ona może wzbudzić w nas agresję, co jest niekorzystne dla naszych naczyń krwionośnych - powiedziała prof. Deljanin.




~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Moja Flotylla – wybierz swój pokład:


🧼 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną tutaj link

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.

🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. link tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli. tutaj link
i oczywiście ten blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki na którym się znajdujesz w tej chwili, tj. "Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję" link tutaj

niedziela, 28 czerwca 2026

JAK UMYĆ WLOSY W STANIE NIEWAŻKOŚCI?


Astronautka Karen Nyberg myje włosy na ISSFoto: youtube.com

  Mycie włosów w kosmosie to wielka przygoda, co dokumentuje wideo.

    Film nagrała astronautka Karen Nyberg, jedna z sześciu pasażerów, którzy obecnie mieszkają na ISS. Wideo jest odpowiedzią na liczne zapytania, jak to jest żyć w kosmosie. - Pomyślałam, że w ten sposób najłatwiej odpowiedzieć - mówi.




   Nyberg ma długie włosy i musi o nie dbać. Film wyjaśnia zatem, jak można myć włosy, które unoszą się bezładnie wokół twojej głowy, a woda, zamiast spadać w dół, zbija się w kule, które także unoszą się w powietrzu.

  Zdaniem Nyberg, kluczowe jest posiadanie szamponu, którego można używać bez spłukiwania, oraz maleńkiej ilości ciepłej wody. Oprócz tego standard: grzebień i ręcznik.

    Najpierw trzeba nałożyć wodę na czubek głowy, pilnując, aby nie odleciała. - Czasami to się zdarza i wtedy chodzi o to, żeby złapać tak dużo, jak się da - wyjaśnia astronautka.

   Szampon nakładany jest za pomocą grzebienia, aby dotarł do wszystkich włosów. Potem włosy trzeba wymasować ręcznikiem, który zastępuje strumień ciepłej wody. Potem jeszcze trochę wody - i gotowe.

  Włosy schną same. - Woda paruje i powoduje wilgotność powietrza na ISS. Nasza klimatyzacja wyłapie ją i skieruje do kondensatora. Wkrótce stanie się znowu wodą pitną - mówi Nyberg. - Kiedy włosy schną, nie wiążę ich w koński ogon. Robię to dopiero potem. Oto jak myję włosy na ISS.

   Astronautka Karen Nyberg jest inżynierem wchodzącym w skład 36. zmiany mieszkającej na ISS. Na orbitę poleciała w maju, na Ziemię wróci w listopadzie.

(ew/Space.com)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Moja Flotylla – wybierz swój pokład:


🧼 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną tutaj link

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.

🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. link tutaj
i oczywiście ten blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki na którym się znajdujesz w tej chwili, tj. "Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję" link tutaj

sobota, 27 czerwca 2026

NIEZNANY MECHANIZM KOLIBRA: POTRZĄSA GRZBIETEM


Aby zbudować latające roboty, naukowcy muszą podpatrywać naturę. Badacze ze Stanford University stworzyli to olśniewające wideo z kolibrami, aby zobaczyć to, czego nie da się dojrzeć gołym okiem. Odkryli niezwykły mechanizm lotu.

Koliber w locieFoto: Dan Pancamo/Flickr/lic. cc.


Aby zbudować latające roboty, naukowcy muszą podpatrywać naturę. Badacze ze Stanford University stworzyli to olśniewające wideo z kolibrami, aby zobaczyć to, czego nie da się dojrzeć gołym okiem. Odkryli niezwykły mechanizm lotu.

Podglądanie natury w celu znajdowania technologicznych rozwiązań jest zwane bioniką. Studenci ze Stanfordu chcieli zrozumieć, w jaki sposób ptaki te utrzymują się w powietrzu.

Ptaki to niezwykle szybko poruszające się zwierzęta. Rekordzistami są, rzecz jasna, kolibry. Niektóre z nich poruszają się zbyt szybko, aby ludzkie oko było w stanie je zaobserwować.

Naukowcy ze Stanfordu skierowali kamerę wysokiej prędkości na kolibry i uzyskali niezwykłe rezultaty.

Kolibry w czasie lotu potrząsają piórami na grzbiecie tak jak psy po wyjściu z wody otrzepują sierść. Nigdy wcześniej tego nie zaobserwowano, tymczasem może to zasadniczo zmienić pomysły twórców robotów.

Podglądanie natury w celu znajdowania technologicznych rozwiązań jest zwane bioniką. Studenci ze Stanfordu chcieli zrozumieć, w jaki sposób ptaki te utrzymują się w powietrzu.

Ptaki to niezwykle szybko poruszające się zwierzęta. Rekordzistami są, rzecz jasna, kolibry. Niektóre z nich poruszają się zbyt szybko, aby ludzkie oko było w stanie je zaobserwować. Dlatego naukowcy ze Stanfordu skierowali kamerę wysokiej prędkości na kolibry i uzyskali niezwykłe rezultaty.

Kolibry w czasie lotu potrząsają piórami na grzbiecie tak jak psy po wyjściu z wody otrzepują sierść. Nigdy wcześniej tego nie zaobserwowano, tymczasem może to zasadniczo zmienić pomysły twórców robotów.





~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Moja Flotylla – wybierz swój pokład:

🧼 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną tutaj link

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.

🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. link tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli. tutaj link
i oczywiście ten blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki na którym się znajdujesz w tej chwili, tj. "Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję" link tutaj

piątek, 26 czerwca 2026

CZY ŚWIECĄ CI SIĘ OCZY NA WIDOK CZEKOLADY?


   Twoje oko zdradzi, jak bardzo kochasz czekoladę

  Zauważyłeś, że dzieciom świecą się oczy, kiedy dostają czekoladę? To nie z wdzięczności, to dopamina, która wówczas trafia do krwi w ich oczach.

50 proc.sprzedaży wszystkich słodyczy stanowią
 wyroby czekoladoweFoto: sxc.hu

   Nowe badanie wskazuje, że na podstawie analizy oczu można zbadać chemiczną reakcję organizmu na smakołyk.

   Mózg reaguje na pewne stymulanty, uwalniając hormon szczęścia, czyli dopaminę - to wiadomo od dawna. Ale istnieje jeszcze jeden mechanizm na mniejszą skalę: uwolnienie dopaminy w oku pod wpływem światła. Badacze sądzili, że te dwa mechanizmy są ze sobą niezwiązane. Najnowsze badania wskazują jednak, że jest inaczej.

   Naukowcy z Drexel University wykorzystali technikę badania źrenic zwaną elektroretinografią, która mierzy reakcję źrenic na światło.

  Podczas badania ochotnicy dostawali czekoladowe batoniki. Okazało się, że poziom dopaminy w oczach wyraźnie wzrastał. Tak samo wyraźnie jak w przypadku, kiedy badanym podawano środki chemiczne stymulujące uwolnienie dopaminy.

  Z badań wynika, że można mierzyć reakcje organizmu na pożywienie wykonując prosta analizę źrenicy, zamiast inwazyjnych i drogich metod badania mózgu.

 Nowe badanie wskazuje, że na podstawie analizy oczu można zbadać chemiczną reakcję organizmu na smakołyk.

 Mózg reaguje na pewne stymulanty, uwalniając hormon szczęścia, czyli dopaminę - to wiadomo od dawna. Ale istnieje jeszcze jeden mechanizm na mniejszą skalę: uwolnienie dopaminy w oku pod wpływem światła. Badacze sądzili, że te dwa mechanizmy są ze sobą niezwiązane. Najnowsze badania wskazują jednak, że jest inaczej.

   Naukowcy z Drexel University wykorzystali technikę badania źrenic zwaną elektroretinografią, która mierzy reakcję źrenic na światło.

  Podczas badania ochotnicy dostawali czekoladowe batoniki. Okazało się, że poziom dopaminy w oczach wyraźnie wzrastał. Tak samo wyraźnie jak w przypadku, kiedy badanym podawano środki chemiczne stymulujące uwolnienie dopaminy.

  Z badań wynika, że można mierzyć reakcje organizmu na pożywienie wykonując prosta analizę źrenicy, zamiast inwazyjnych i drogich metod badania mózgu. To zaś pomoże w walce z epidemią otyłości i różnymi zaburzeniami żywienia.

Wyniki analiz publikuje pismo Obesity.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Moja Flotylla – wybierz swój pokład:


🧼 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną tutaj link

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.

🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. link tutaj

czwartek, 25 czerwca 2026

ROŚLINY POTRAFIA LICZYĆ



Jak się okazuje, rośliny mają zdolność przeprowadzania operacji matematycznych. Dzięki temu potrafią dozować sobie pożywienie w godzinach nocnych.

Rośliny potrafią liczyć
Jak się okazuje, mają zdolność przeprowadzania operacji matematycznych. Dzięki temu potrafią dozować sobie pożywienie w godzinach nocnych.
Brytyjscy badacze z John Innes Centre byli zaskoczeni, odkrywając zdolności arytmetyczne u roślin. Wykonane przez nich modele wskazują, że ilość skrobi spożywanej w nocy przez roślinę jest przez nią obliczana - dosłownie - poprzez dzielenie, a wszystko ma miejsce w procesie chemicznym zachodzącym w liściach.
Naukowcy skupili się na rzodkiewniku, Arabidopsis, który jest ulubioną i modelową roślina badaczy.
W nocy, kiedy brakuje światła słonecznego, rośliny nie mogą wytwarzać dla siebie pożywienia w procesie fotosyntezy, muszą zatem dozować zgromadzoną skrobię tak, aby przetrwać do rana.
Jak się okazuje, rośliny dokładnie szacują, ile skrobi będzie potrzeba. - Wykonują to działanie w bardzo prosty sposób, chemicznie - mówi kierująca badaniami prof. Alison Smith.
Chemiczne mechanizmy w liściach dokładnie mierzą ilość skrobii, a informacja ta trafia do wewnętrznego zegara rośliny, podobnego do ludzkiego zegara biologicznego. Zegar „wie” z kolei, ile czasu zostało do brzasku.

I wtedy dochodzi do kalkulacji: w roślinie znajdują się dwa skupiska komórek. Jedno z nich badacze oznaczyli jako S (skrobia - po angielsku starch), a drugie - T (czas - ang. time). Stosunek ilości komórek S do T ustala szybkość konsumpcji skrobi.
To pierwszy dowód na obliczenia matematyczne u roślin. Naukowcy sądzą, że podobne mogą mieć miejsce u zwierząt, na przykład ptaków, gdzie prawdopodobnie kontrolują szybkość spalania tłuszczu podczas długich lotów lub wysiadywania jaj.

Brytyjscy badacze z John Innes Centre byli zaskoczeni, odkrywając zdolności arytmetyczne u roślin.

Wykonane przez nich modele wskazują, że ilość skrobi spożywanej w nocy przez roślinę jest przez nią obliczana - dosłownie - poprzez dzielenie, a wszystko ma miejsce w procesie chemicznym zachodzącym w liściach.

Naukowcy skupili się na rzodkiewniku, Arabidopsis, który jest ulubioną i modelową rośliną badaczy. W nocy, kiedy brakuje światła słonecznego, rośliny nie mogą wytwarzać dla siebie pożywienia w procesie fotosyntezy, muszą zatem dozować zgromadzoną skrobię tak, aby przetrwać do rana.

Jak się okazuje, rośliny dokładnie szacują, ile skrobi będzie potrzeba. - Wykonują to działanie w bardzo prosty sposób, chemicznie - mówi kierująca badaniami prof. Alison Smith. Chemiczne mechanizmy w liściach dokładnie mierzą ilość skrobii, a informacja ta trafia do wewnętrznego zegara rośliny, podobnego do ludzkiego zegara biologicznego. Zegar „wie” z kolei, ile czasu zostało do brzasku.

I wtedy dochodzi do kalkulacji: w roślinie znajdują się dwa skupiska komórek. Jedno z nich badacze oznaczyli jako S (skrobia - po angielsku starch), a drugie - T (czas - ang. time). Stosunek ilości komórek S do T ustala szybkość konsumpcji skrobi.

To pierwszy dowód na obliczenia matematyczne u roślin. Naukowcy sądzą, że podobne mogą mieć miejsce u zwierząt, na przykład ptaków, gdzie prawdopodobnie kontrolują szybkość spalania tłuszczu podczas długich lotów lub wysiadywania jaj.

(ew/bbc)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Moja Flotylla – wybierz swój pokład:


🧼 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną tutaj link

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.

🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. link tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli. tutaj link
i oczywiście ten blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki na którym się znajdujesz w tej chwili, tj. "Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję" link tutaj


środa, 24 czerwca 2026

BACH TO ŻÓŁTY, REQUIEM MOZARTA - SZARY



Badania wskazują, że nasze mózgi kojarzą muzykę z kolorami. Te skojarzenia są takie same niezależnie od kultury, w jakiej wzrastaliśmy.


Badania wskazują, że nasze mózgi kojarzą muzykę z kolorami. Te skojarzenia są takie same niezależnie od kultury, w jakiej wzrastaliśmy.

Badacze z University of California ustalili na przykład, że Koncert fletowy G-dur nr 1 Mozarta na ogół kojarzy się z jaskrawą żółcią i kolorem pomarańczowym, ale już jego słynne Requiem - z ciemną szarością, wpadającą w granat. Ale ustalenia nie dotyczą tylko muzyki poważnej, także np. bluesa.

Uczeni z Kalifornii prezentowali muzykę zarówno mieszkańcom USA, jak i Meksyku - ale wyniki były zbliżone. To oznacza, że ludzie dzielą ze sobą emocjonalną paletę, niezależnie od kultury.

- Rezultaty były bardzo wyraźne i zbliżone niezależnie od kultury. Wyraźnie wskazują na silną rolę, jaką grają emocje podczas procesu przetwarzania muzyki na kolory - mówi Stephen Palmer, główny autor badań publikowanych w Proceedings of the National Academy of Sciences.

Uczeni z UC Berkeley zaproponowali badanym paletę 37 kolorów. Okazało się, że ludzie zwykle przyporządkowywali szybsze utwory w tonaci durowej jasnym kolorom, podczas gdy wolna i molowa muzyka przywodziła im na myśl raczej ciemne barwy. - W 95 proc. można było przewidzieć emocje, jakie badani czuli na podstawie muzyki - mówi Palmer.

Badacze z University of California ustalili na przykład, że Koncert fletowy G-dur nr 1 Mozarta na ogół kojarzy się z jaskrawą żółcią i kolorem pomarańczowym, ale już jego słynne Requiem - z ciemną szarością, wpadającą w granat. Ale ustalenia nie dotyczą tylko muzyki poważnej, także np. bluesa.

Uczeni z Kalifornii prezentowali muzykę zarówno mieszkańcom USA, jak i Meksyku - ale wyniki były zbliżone. To oznacza, że ludzie dzielą ze sobą emocjonalną paletę, niezależnie od kultury.

- Rezultaty były bardzo wyraźne i zbliżone do siebie niezależnie od kultury. Wyraźnie wskazują na silną rolę, jaką grają emocje podczas procesu przetwarzania muzyki na kolory - mówi Stephen Palmer, główny autor badań publikowanych w Proceedings of the National Academy of Sciences.

Uczeni z UC Berkeley zaproponowali badanym paletę 37 kolorów. Okazało się, że ludzie zwykle przyporządkowywali szybsze utwory w tonaci durowej jasnym kolorom, podczas gdy wolna i molowa muzyka przywodziła im na myśl raczej ciemne barwy. - W 95 proc. można było przewidzieć emocje, jakie badani czuli na podstawie muzyki - mówi Palmer.


Źródło:
(ew/ScienceDaily)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Moja Flotylla – wybierz swój pokład:


🧼 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną tutaj link

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.

🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. link tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli. tutaj link
i oczywiście ten blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki na którym się znajdujesz w tej chwili, tj. "Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję" link tutaj

wtorek, 23 czerwca 2026

AWATARY SKUTECZNĄ TERAPIĄ DLA SCHIZOFRENIKÓW


Jak wynika z badań, jeśli chory na schizofrenię stworzy awatar dla głosu, który słyszy w głowie, będzie go słyszał rzadziej.

Foto: Glow Images/East News

   Jak wynika z badań przeprowadzonych w 2013 r. - jeśli chory na schizofrenię stworzy awatar dla głosu, który słyszy w głowie, będzie go słyszał rzadziej.

   Chorzy na schizofrenię słyszą głosy, które są pozbawione ciała. Okazuje się, że „wcielenie” tych głosów może przyspieszyć leczenie. Brytyjski psychiatra, emerytowany profesor Julian Leff spróbował takiej metody w leczeniu swoich pacjentów. Tworzyli oni dla swoich głosów wirtualne awatary, a potem Leff rozmawiał z pacjentami za pomocą tych awatarów.

   Pierwszym krótkim było uświadomienie pacjentom, że głosy - podobnie jak komputerowe awatary - nie są prawdziwe. - Zachęcam chorych do przeciwstawiania się głosom, mówienia im: mówisz do mnie nonsens, nie wierzę w to, idź sobie - wyjaśnia Leff.

  Następnie lekarz, posługując się komputerowym awatarem danego głosu, obiecuje choremu, że głos zostawi go w spokoju.

   Grupa, która brała udział w doświadczeniu, składała się z 26 chorych. 14 pacjentów od razu rozpoczęło leczenie awatarami, a 12 najpierw otrzymywało leki, a potem rozpoczęło terapie przy pomocy awatarów. Tylko 16 osób zakończyło leczenie, pozostałe 12 osób poddało się swoim głosom i zaprzestało leczenia.

  Większość z tych, którzy skończyli terapię, złożoną z zaledwie sześciu spotkań, w rezultacie mniej słyszała swoje głosy, a trzech chorych w ogóle przestało je słyszeć.

   Wyniki terapii są intrygujące, mimo niewielkiej próby, na jakiej ją przeprowadzono. Zaskakuje duża skuteczność leczenia. Chorzy na schizofrenię często są odporni na leki, a 1 na 10 z nich podejmuje próbę samobójczą. Poprawa stanu chorych części wymaga wielu godzin terapii psychiatrycznej. Brytyjska Komisja ds. Schizofrenii już ogłosiła, że z jej ustaleń wynika, że jeden na czterech pacjentów chciałoby wypróbować nowa terapię.

  Leff w dalszej kolejności badań zaplanował testy na 142 chorych.

  Chorzy na schizofrenię słyszą głosy, które są pozbawione ciała. Okazuje się, że „wcielenie” tych głosów może przyspieszyć leczenie. Brytyjski psychiatra, emerytowany profesor Julian Leff spróbował takiej metody w leczeniu swoich pacjentów. Tworzyli oni dla swoich głosów wirtualne awatary, a potem Leff rozmawiał z pacjentami za pomocą tych awatarów.

  Pierwszym krótkim było uświadomienie pacjentom, że głosy - podobnie jak komputerowe awatary - nie są prawdziwe. - Zachęcam chorych do przeciwstawiania się głosom, mówienia im: mówisz do mnie nonsens, nie wierzę w to, idź sobie - wyjaśnia Leff.

 Następnie lekarz, posługując się komputerowym awatarem danego głosu, obiecuje choremu, że głos zostawi go w spokoju.

  Grupa, która brała udział w doświadczeniu, składała się z 26 chorych. 14 pacjentów od razu rozpoczęło leczenie awatarami, a 12 najpierw otrzymywało leki, a potem rozpoczęło terapie przy pomocy awatarów. Tylko 16 osób zakończyło leczenie, pozostałe 10 osób poddało się swoim głosom i zaprzestało leczenia.

  Większość z tych, którzy skończyli terapię, złożoną z zaledwie sześciu spotkań, w rezultacie mniej słyszała swoje głosy, a trzech chorych w ogóle przestało je słyszeć.

   Wyniki terapii są intrygujące, mimo niewielkiej próby, na jakiej ją przeprowadzono. Zaskakuje duża skuteczność leczenia. Chorzy na schizofrenię często są odporni na leki, a 1 na 10 z nich podejmuje próbę samobójczą. Poprawa stanu chorych części wymaga wielu godzin terapii psychiatrycznej. Brytyjska Komisja ds. Schizofrenii już ogłosiła, że z jej ustaleń wynika, że jeden na czterech pacjentów chciałoby wypróbować nowa terapię. Leff planuje teraz testy na 142 chorych. ( ew/BBC)

  Od czasu badania profesora Juliana Leffa z 2013 roku przeprowadzono znacznie większe i bardziej rygorystyczne badania kliniczne, które potwierdziły skuteczność tzw. terapii awatara (ang. avatar therapy).

  Najważniejsze wnioski z dalszych prac:

  Większe badania kliniczne (AVATAR1 i AVATAR2): Zespół z King’s College London przeprowadził badania na znacznie większych grupach (początkowo 150 pacjentów w 2017 roku, a następnie szerokie badania AVATAR2 na 345 pacjentach z różnych ośrodków w Wielkiej Brytanii). 

  Dwie formy terapii: 
W badaniach wyodrębniono warianty trwające odpowiednio krócej (AVATAR-Brief) lub dłużej (AVATAR-Extended), pozwalające na lepsze dopasowanie leczenia. 

   Potwierdzone rezultaty: 
Pacjenci, którzy brali udział w sesjach z awatarem, doświadczali istotnego zmniejszenia częstotliwości słyszenia głosów oraz redukcji lęku i poczucia zagrożenia. U części chorych głosy zanikały całkowicie, a poprawa utrzymywała się nawet po zakończeniu terapii.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Moja Flotylla – wybierz swój pokład:


🧼 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną tutaj link

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.

🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. link tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli. tutaj link
i oczywiście ten blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki na którym się znajdujesz w tej chwili, tj. "Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję" link tutaj

poniedziałek, 22 czerwca 2026

JAKIEGO KOLORU JEST NOC ?


   To, co widzisz nad głową, jest wypadkową tego, gdzie się znajdujesz, tego, jak rozwinął się nasz wzrok i tej cienkiej warstwy atmosfery, która podtrzymuje nas przy życiu.
przez Rebeccę Boyle31 lipca 2024 r.

   Czasem zadaję sobie pytanie, na które jako dziecko nigdy nie przyszłoby mi do głowy szukać odpowiedzi:

    Jakiego koloru jest noc?

  Dziecko bez wahania sięgnie po czarną kredkę. Dorosły powie „czarna” albo „granatowa”. A prawda jest znacznie bardziej subtelna i… piękna.

   W ciągu dnia niebo jest niebieskie, bo atmosfera rozprasza światło słoneczne – niebieskie fale rozpraszają się najsilniej. Ale nocą? Nocne niebo nigdy nie jest całkowicie czarne. Zależy to od tego, gdzie jesteś, co świeci nad Tobą i jak czułe są Twoje oczy.

  W mieście noc ma kolor mleczno-żółty lub pomarańczowy – to tzw. poświata nieba (skyglow), spowodowana milionami sztucznych świateł odbijających się w atmosferze. Na wsi, z dala od cywilizacji, niebo może być głębokim granatem lub nawet delikatnie zielonkawe i czerwonawe dzięki poświacie atmosferycznej – słabemu chemicznemu świeceniu cząsteczek powietrza pobudzonych promieniowaniem słonecznym.

   Gdy jest pełnia Księżyca, niebo nabiera odcienia lapis-lazuli lub głębokiego błękitu. A kiedy stoisz w całkowitej ciemności, z dala od jakiegokolwiek światła – noc staje się aksamitna, prawie czarna, ale nigdy do końca. Zawsze pozostaje w niej jakiś ślad koloru, jakaś delikatna poświata.

  Na Księżycu nie ma koloru nocy. Tam niebo jest po prostu czarne. Absolutnie, bezlitośnie czarne. Bo nie ma atmosfery, która mogłaby rozpraszać światło.

  Rebecca Boyle w swoim tekście pięknie to ujęła: nocne niebo nie ma jednego koloru. To, co widzimy, jest wypadkową naszej atmosfery, naszego wzroku i miejsca, w którym stoimy. Jesteśmy jakby owinięci cienką, żywą zasłoną, przez którą zaglądamy w kosmos.

  I właśnie to mnie najbardziej zachwyca.

  Noc nie jest pustką.
  Noc jest nasza.
  To Ziemia pokazuje nam, że nawet w największej ciemności nie zostawia nas bez odrobiny koloru i światła. Że nawet gdy patrzymy w nieskończoność, wciąż jesteśmy chronieni przez nasz mały, błękitny dom.

 Jakiego koloru jest Twoja noc, gdy wyjdziesz z domu i spojrzysz w górę?

Droga Mleczna olśniewa nad Parkiem Narodowym Joshua Tree w Kalifornii, ale jaki kolor ma nocne niebo wokół niej? Benjamin Inouye, CC BY 4.0/Wikimedia

Dzięki jasnym światłom wielkiego miasta niebo nad Northbank w Melbourne wydaje się mleczne – zjawisko to znane jest jako poświata nieba. Dietmar Rabich, CC BY-SA 4.0/Wikimedia

Na tym zdjęciu zrobionym 20 lipca 1969 roku podczas misji Apollo 11 Ziemia otoczona jest czystym, czarnym niebem. NASA/JSC, domena publiczna

Uderzający przykład poświaty atmosferycznej, gdy promieniowanie słoneczne pobudza atomy i cząsteczki powietrza, nad zamkiem Losse we Francji.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Moja Flotylla – wybierz swój pokład:


🧼 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną tutaj link

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.

🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. link tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli. tutaj link
i oczywiście ten blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki na którym się znajdujesz w tej chwili, tj. "Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję" link tutaj

niedziela, 21 czerwca 2026

JABŁKA ISAAKA NEWTONA




   Znany angielski naukowiec - fizyk, matematyk, astronom i filozof – jest autorem wielu teorii naukowych. Cały świat zapamiętał go jednak dzięki jego spotkaniu z jabłkiem.

   - Najbardziej znana legenda o Newtonie to ta, opowiadająca o jabłku. Gdy siedział pod jabłonią spadające jabłko natchnęło go. Tak powstała myśl o grawitacji – mówi reporterka Czwórki, Kasia Klepaczewska.

   - Obserwacja spadania ciał naprowadziła go na myśl, że być może ruch planet, Księżyca wokół Ziemi, czy planet wokół Słońca, to właśnie nieustanne spadanie – mówi fizyk prof. Andrzej Kajetan Wróblewski.

  Grawitacja jednak nie była pierwszym z zagadnień, jakie badał Newton. – Swoje badania naukowe Newton zaczął od badań optycznych. Pierwszy opublikowany artykuł naukowy dotyczył światła i jego rozszczepiania przez pryzmat – wyjaśnia profesor Wróblewski.

   Rolę badań Newtona nad światłem podkreśla prof. Tadeusz Stacewicz z Zakładu Optyki Wydziału Fizyki UW. – Rezultaty widać w życiu codziennym. Wystarczy pójść do kościoła i obejrzeć piękne żyrandole. Zobaczymy różne tęczowe efekty. Naukowiec dodaje, że światło rozszczepiane jest przez wiele materiałów – szkło, kryształy, ciecze, plastik.

  Izaak Newton udowodnił, że światło białe nie jest jednolite, lecz stanowi mieszaninę wszystkich kolorów tęczy. W 1666 roku przeprowadził przełomowe eksperymenty z pryzmatami, które zrewolucjonizowały optykę i wyjaśniły naturę powstawania widma. 

   Kluczowe eksperymenty i odkrycia
Rozszczepienie (dyspersja): Newton przepuścił wąską wiązkę światła słonecznego przez szklany pryzmat w ciemnym pokoju. Światło uległo załamaniu i rozdzieliło się na ekranie na kolorowe pasmo, tzw. spektrum (od czerwieni po fiolet). [1, 2]
Eksperyment kluczowy (Experimentum Crucis): Aby upewnić się, że pryzmat sam z siebie nie "tworzy" kolorów, wyodrębnił za pomocą przesłony tylko jeden kolor (np. czerwony) i skierował go na drugi pryzmat. Zauważył, że barwa ta nie ulega dalszej zmianie. 

  Rekombinacja światła: Skierował rozszczepione światło na soczewkę skupiającą oraz drugi, odwrócony pryzmat, co połączyło barwne widmo z powrotem w białą wiązkę. To definitywnie dowiodło, że barwy są pierwotnymi składnikami światła.

   Dlaczego światło ulega rozszczepieniu?
Zjawisko to, nazywane dyspersją, wynika z faktu, że prędkość światła w ośrodku materialnym (np. w szkle lub wodzie) zależy od jego długości fali.
Kiedy światło przechodzi z powietrza do szkła, załamuje się (zmienia swój kierunek).
Promienie o krótszej długości fali (np. fioletowe) załamują się silniej niż promienie o większej długości fali (np. czerwone).
To zróżnicowanie w kątach załamania powoduje przestrzenne rozdzielenie kolorów. 


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Moja Flotylla – wybierz swój pokład:


🧼 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną tutaj link

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.

🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. link tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli. tutaj link
i oczywiście ten blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki na którym się znajdujesz w tej chwili, tj. "Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję" link tutaj

sobota, 20 czerwca 2026

MOZG W OCZACH?




   Gorsze działanie mózgu widać po oczach. Z tęczówki oka jesteśmy w stanie odczytać ogólny stan zdrowia.
Oceną stanu zdrowia na podstawie oczu zajmuje się specjalna dziedzina medycyny zwana irydologią.

  Irydologia jest dziedziną medycyny niekonwencjonalnej (alternatywnej) i nie posiada potwierdzenia naukowego w świetle współczesnej medycyny opartej na faktach.

    – Odczytujemy stan zdrowia z tęczówki oka, czyli kolorowej części oka  Pozwala ona określic ogólny stan zdrowia, predyspozycje do pewnych chorób, lub choroby przebyte. Metoda ta bardzo często stosowana jest w profilaktyce - tłumaczyła.

   Na naszej tęczówce znajdują się obszary, w których możemy zlokalizować każdy narząd naszego organizmu, w tym także mózg. Jak objawiają się jego schorzenia?

  - Pojawiają się przebarwienia, dodatkowe kolory, zmiany kształtów włókien. Na tej podstawie, łącząc objawy kliniczne, można określić dość dokładnie ogólny stan zdrowia pacjenta - 

   Zgodnie z założeniami irydologów, strefa odpowiedzialna za mózg znajduje się w górnej części tęczówki (na obu oczach, odpowiadając odpowiednio lewej i prawej półkuli). 

   Oznaki schorzeń mózgu w irydologii
Irydolodzy posługują się tzw. mapami tęczówki (irydogramami) i interpretują zmiany w strefie projekcyjnej mózgu w następujący sposób: 

   Przebarwienia i plamy (znaki barwnikowe): 
  Ciemne, brunatne lub czarne punkty w górnej części oka mogą według nich oznaczać przewlekłe obciążenie toksynami, niedotlenienie lub zaburzenia metaboliczne w strukturach mózgowych. 

  Rozjaśnienia i białe włókna: Jasne, ostro zarysowane linie lub plamki sugerują toczący się ostry stan zapalny lub nadaktywność układu nerwowego. 

 Zmiany kształtu włókien (tzw. krypty i zatoki): 
Rozrzedzenie struktury beleczek tęczówki, powstawanie głębokich zagłębień (rowków) czy ubytków tkanki interpretuje się jako osłabienie tkanki mózgowej, skłonność do miażdżycy naczyń mózgowych lub wrodzone wady genetyczne.

 Pierścienie kurczowe (stresowe): 
Koncentryczne linie biegnące wokół tęczówki bywają odczytywane jako przewlekły stres, nerwica lub ogólne przeciążenie układu nerwowego.

 Ciemna obwódka u góry tęczówki: 
Czasami interpretowana jest jako problem z ukrwieniem mózgu i predyspozycja do udarów.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Moja Flotylla – wybierz swój pokład:


🧼 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną tutaj link

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.

🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. link tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli. tutaj link
i oczywiście ten blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki na którym się znajdujesz w tej chwili, tj. "Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję" link tutaj

piątek, 19 czerwca 2026

TAJEMNICE MÓZGU: SZYBKI SPACER DOBRY NA MYŚLENIE



  Nowe, trudne intelektualne zadania, porządny wysiłek fizyczny oraz umiar w jedzeniu mogą pozwolić na utrzymanie mózgu w dobrej kondycji przez długie lata.




   Z badań w psychologii poznawczej wynika, że między 50. a 60. rokiem życia następuje znaczne pogorszenie działania funkcji poznawczych - spada nasz poziom uwagi, a procesy myślenia zwalniają - powiedziała Anna Maria Wieczorek doktorantka z Interdyscyplinarnego Centrum Stosowanych Badań Poznawczych SWPS i Instytutu Biologii Doświadczalnej im. Marcelego Nenckiego w Warszawie.


   - Wyjątkiem jest tu zasób słownictwa, który wydaje się być odporny na działanie czasu - mówiła. Zmiany te powodowane są m.in. przez fakt, że komórki mózgu na starość zmniejszają się i stają "mniej jędrne". - Ciała komórek nerwowych kurczą się, a tzw. dendryty - wypustki łączące komórki - stają się krótsze i cieńsze, w związku z tym gorzej przesyłają sobie informacje - dodaje. Na starość w mózgu zmniejsza się też liczba receptorów np. dopaminy. - Jej funkcjonowanie jest związanie z zachowaniem uwagi i procesami myślenia. W związku z tym, że jest jej mniej, te procesy też przebiegają gorzej - mówiła.

     Tryb życia

   Jak wyjaśniła, proces starzenia się mózgu jest naturalnym etapem życia. Tylko, że niektórzy do setki są sprawni umysłowo, a inni już po sześćdziesiątce czują poważne skutki działania czasu. Choć duży wpływ na skłonność do zachorowania na chorobę Alzheimera czy Parkinsona mają czynniki genetyczne, to ogromne znaczenie dla tego, jak nasz mózg będzie funkcjonował na starość, ma również prowadzony tryb życia.

  Ogromne znaczenie ma m.in. aktywność fizyczna. - Badania pokazały, że nawet osoby starsze, które podjęły regularną aktywność fizyczną miały przyrost umiejętności poznawczych. Najbardziej efektywny jest trening aerobowy, czyli taki, który prowadzi do zwiększenia pulsu i ogólnego zmęczenia. Samo rozciąganie nóg niestety nie pomaga, ale szybki spacer - jak najbardziej - wyjaśniła Wieczorek.

   Gry logiczne

   W rozwoju pomagają nam również czynności, które są trudne i nowe, dlatego korzystnie na "szare komórki" działają także gry logiczne. - Podstawowa zasada jest taka, by robić coś, co nie jest dla nas łatwe, co jest wyzwaniem, dzięki czemu musimy przestawić się na nowy styl myślenia i nauczyć się nowych umiejętności - zaznaczyła.

 Jej zdaniem w "rozruszaniu" mózgu wcale nie jest pomocne rozwiązywanie krzyżówek. - Na początku to oczywiście może być wyzwanie, ale jeżeli ktoś nabierze wprawy w rozwiązywaniu krzyżówek, to staje się ono czynnością równie automatyczną, jak mycie zębów - podkreśliła Wieczorek.

  Nawet osoby 80-letnie, które musiały się wyćwiczyć w jakimś zadaniu, stawały się lepsze również w innych zadaniach poznawczych. "Jednak nie możemy oczekiwać, że jeśli niczego dla naszego mózgu nie robiliśmy przez całe życie, to po osiemdziesiątce będzie on funkcjonował jak u dwudziestolatka" - powiedziała badaczka.
Równie ważnym czynnikiem wpływającym na proces starzenia się mózgu jest to, co jemy. Z amerykańskich badań wynika, że opóźnić ten proces może dieta bogata w kwasy omega-3, które znajdują się głównie w rybach morskich - makreli, śledziu, łososiu, oraz w oleju lnianym. Naukowcy z Włoch, Niemiec, Kanady i Wielkiej Brytanii wykazali z kolei, że starzenie się mózgu przyspiesza przejadanie się, natomiast ograniczenie jedzenia pomaga zachować jego młodość.

  W związku z tym, że pewne części mózgu na starość działają gorzej, inne te niedobory starają się nadgonić i rozbudować swoją strukturę. - U osób starszych struktury podkorowe, np. hipokamp, stają się mniejsze i mniej sprawne, i dlatego płaty przedczołowe - odpowiedzialne za kontrolę i integrowanie informacji - są bardziej aktywne - powiedziała. - W ten sposób mózg, stworzony do nieustannego rozwoju, angażuje dodatkowe siły umożliwiające sprawne wykonywanie zadań - dodała.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Moja Flotylla – wybierz swój pokład:


🧼 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną tutaj link

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.

🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. link tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli. tutaj link
i oczywiście ten blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki na którym się znajdujesz w tej chwili, tj. "Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję" link tutaj

czwartek, 18 czerwca 2026

PAWIANY ROZRÓŻNIAJĄ SŁOWA... CHOĆ CZYTAĆ NIE POTRAFIĄ



Naukowcy zakończyli kurs nauki czytania dla pawianów. W najnowszym wydaniu tygodnika "Science" przyznają, że efekty były słabe, choć jeden element pawiany zdołały sobie przyswoić



   Mowa pawianów przypomina raczej pokrzykiwania i wrzaski, na co dzień niezrozumiałe dla człowieka. Eksperci z Uniwersytetu Aix-Marseille University usiłowali sprawdzić, czy pawiany nauczą się odróżniać konkretne angielskie słowa od bezsensownych ciągów liter. Dzięki ekranom dotykowym małpy klasyfikowały te ciągi liter albo jako istniejące słowa, albo jako bezsensowne układy.

   Po sześciu tygodniach spośród 7000 tysięcy przykładów nauczyły się wyróżniać prawdziwe słowa z dokładnością 75 procent.

    - Pawiany oczywiście nie umieją czytać, w każdym razie nie mają takich umiejętności językowych jak ludzie - mówi jeden z autorów badań dr Jonathan Grainger. Dodaje jednak, że te najnowsze badania wskazują, iż podstawy czytania u ludzi i u pawianów są podobne: i jedni i drudzy rozpoznają litery porównując je do przedmiotów znanych z życia codziennego.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Moja Flotylla – wybierz swój pokład:

🧼 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną tutaj link

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.

🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. link tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli. tutaj link

i oczywiście ten blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki na którym się znajdujesz w tej chwili, tj. "Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję" link tutaj

środa, 17 czerwca 2026

FATALNY WPLYW BRAKU SNU: SZKODZI GENOM

 


Brak snu może zmieniać działanie naszych genów. To z kolei fatalnie wpływa na stan zdrowia fizycznego i psychicznego, stwierdzili naukowcy z brytyjskiego Uniwersytetu Surrey.


Foto: Glow Images/East News

   Eksperci przebadali 26 osób, które najpierw spały nawet po dziesięć godzin dziennie, potem mniej niż sześć. Zmiany zaobserwowano w działaniu ponad siedmiuset genów. Uszkodzony został układ odpornościowy, mechanizm odpowiedzi organizmu na stres czy proces odbudowy komórek. Już wcześniej sądzono, że brak snu prowadzi do chorób serca, otyłości czy zaburzeń umysłowych.

   - Ważny jest też sen o tych samych, powtarzających się porach, bo zmiany tego stałego cyklu mogą doprowadzić do kłopotów z uczeniem się, a nawet być przyczyną depresji - powiedział wcześniej niezwiązany z najnowszymi badaniami naukowiec Samer Hattar z amerykańskiego Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa.

   Wyniki testów zespołu naukowców brytyjskich publikuje tygodnik Amerykańskiej Akademii Nauk (PNAS).


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Moja Flotylla – wybierz swój pokład:


🧼 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną tutaj link

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.

🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. link tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli. tutaj link
i oczywiście ten blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki na którym się znajdujesz w tej chwili, tj. "Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję" link tutaj

PLAZMA - CZWARTY STAN MATERII, KTÓRY WYPELNIA PRAWIE CAŁY WSZECHŚWIAT

Wszyscy znamy trzy stany skupienia: ciało stałe, ciecz i gaz. Ale we Wszechświecie zdecydowanie królują nie one. Ponad 99% widzialnej materi...