poniedziałek, 15 czerwca 2026

"ŁOSOŚ WIEDZY" W BELFAŚCIE

 



   Podobno wystarczy pocałować rybę, aby mądrość posiąść.

„  Wielka Ryba”, znana również jako „Łosoś Wiedzy”, to rzeźba wykonana z mozaiki z płytek ceramicznych. Znajdziesz ją nad brzegiem rzeki Lagan w Donegall Quay w Belfaście .

 Olbrzymia rzeźba inspirowana jest postacią z baśni „Chłopięce czyny Fionna”. Historia opowiada o rybie, która zjada orzechy laskowe, które wpadły do ​​Studni Mądrości. Po zjedzeniu orzechów łosoś zdobył całą wiedzę świata. Według baśni, ten, kto pierwszy zje rybę, odziedziczy całą jej wiedzę.

  Ta rzeźba legendarnego łososia została wzniesiona w 1999 roku, aby uczcić powrót ryb do rzeki Lagan. Każda z płytek ozdobiona jest tekstem lub obrazem, który w jakiś sposób nawiązuje do jakiegoś aspektu historii Belfastu. Według lokalnego folkloru, całowanie ryby przywołuje mądrość.

  Ale czy na pewno?

  W jaki sposób naprawdę nabywa się mądrości?

 Można oczywiście pocałować rybę. Można nawet zrobić sobie przy niej zdjęcie i wrócić do domu z przekonaniem, że od tej chwili będziemy podejmować wyłącznie mądre decyzje. Życie jednak rzadko bywa tak łaskawe dla poszukiwaczy skrótów.

 Mądrość nie wpada do głowy przez usta, nawet jeśli pochodzą one z legendarnego łososia. Nie da się jej kupić, odziedziczyć ani otrzymać w prezencie. Rodzi się powoli – z doświadczeń, błędów, rozczarowań i pytań, na które długo nie znajdujemy odpowiedzi.

  Kiedy byłam młodsza, wydawało mi się, że mądrość polega na znajomości faktów. Im więcej człowiek wie, tym jest mądrzejszy. Z biegiem lat odkryłam, że wiedza i mądrość to nie zawsze to samo. Wiedza odpowiada na pytanie „co?”. Mądrość pyta „dlaczego?” i „co z tego wynika?”.

  Znam ludzi, którzy potrafią cytować encyklopedie, a mimo to ciągle wpadają w te same życiowe pułapki. Znam też takich, którzy nie mają imponujących dyplomów, ale po kilku zdaniach rozmowy wiadomo, że przeszli przez życie uważnie i wynieśli z tej podróży coś bezcennego.

  Być może dlatego legenda o Łososiu Wiedzy przetrwała tyle stuleci. Tak naprawdę nie opowiada o rybie. Opowiada o naszym odwiecznym marzeniu, by istniał prosty sposób na zrozumienie świata. Magiczna studnia, zaczarowany orzech, cudowna ryba. Coś, co oszczędzi nam błądzenia.

  A jednak każdy musi odbyć własną drogę.

  Jeżeli kiedykolwiek znalazłabym się nad brzegiem Laganu, zapewne pocałowałabym Wielką Rybę. Nie dlatego, że wierzę w jej czarodziejską moc. Zrobiłabym to z szacunku dla pięknej opowieści i z nadzieją, że przypomni mi coś ważnego.

  Że mądrość nie jest celem podróży.

  Jest sposobem, w jaki tę podróż przeżywamy.










<><><><><><><>
Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z lenistwem veny. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj
i oczywiście ten blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki na którym się znajdujesz w tej chwili, tj. "Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję" link tutaj


2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Bardzo wygodnie dla turystów, którzy najczęściej zwiedzają centra miast. Logicznie mogłaby mieć miejsce nad brzegiem rzeki Lagan.

      Usuń

FATALNY WPLYW BRAKU SNU: SZKODZI GENOM

  Brak snu może zmieniać działanie naszych genów. To z kolei fatalnie wpływa na stan zdrowia fizycznego i psychicznego, stwierdzili naukowc...