Jak wynika z badań, jeśli chory na schizofrenię stworzy awatar dla głosu, który słyszy w głowie, będzie go słyszał rzadziej.

Foto: Glow Images/East News
Jak wynika z badań przeprowadzonych w 2013 r. - jeśli chory na schizofrenię stworzy awatar dla głosu, który słyszy w głowie, będzie go słyszał rzadziej.
Chorzy na schizofrenię słyszą głosy, które są pozbawione ciała. Okazuje się, że „wcielenie” tych głosów może przyspieszyć leczenie. Brytyjski psychiatra, emerytowany profesor Julian Leff spróbował takiej metody w leczeniu swoich pacjentów. Tworzyli oni dla swoich głosów wirtualne awatary, a potem Leff rozmawiał z pacjentami za pomocą tych awatarów.
Pierwszym krótkim było uświadomienie pacjentom, że głosy - podobnie jak komputerowe awatary - nie są prawdziwe. - Zachęcam chorych do przeciwstawiania się głosom, mówienia im: mówisz do mnie nonsens, nie wierzę w to, idź sobie - wyjaśnia Leff.
Następnie lekarz, posługując się komputerowym awatarem danego głosu, obiecuje choremu, że głos zostawi go w spokoju.
Grupa, która brała udział w doświadczeniu, składała się z 26 chorych. 14 pacjentów od razu rozpoczęło leczenie awatarami, a 12 najpierw otrzymywało leki, a potem rozpoczęło terapie przy pomocy awatarów. Tylko 16 osób zakończyło leczenie, pozostałe 12 osób poddało się swoim głosom i zaprzestało leczenia.
Większość z tych, którzy skończyli terapię, złożoną z zaledwie sześciu spotkań, w rezultacie mniej słyszała swoje głosy, a trzech chorych w ogóle przestało je słyszeć.
Wyniki terapii są intrygujące, mimo niewielkiej próby, na jakiej ją przeprowadzono. Zaskakuje duża skuteczność leczenia. Chorzy na schizofrenię często są odporni na leki, a 1 na 10 z nich podejmuje próbę samobójczą. Poprawa stanu chorych części wymaga wielu godzin terapii psychiatrycznej. Brytyjska Komisja ds. Schizofrenii już ogłosiła, że z jej ustaleń wynika, że jeden na czterech pacjentów chciałoby wypróbować nowa terapię.
Leff w dalszej kolejności badań zaplanował testy na 142 chorych.
Chorzy na schizofrenię słyszą głosy, które są pozbawione ciała. Okazuje się, że „wcielenie” tych głosów może przyspieszyć leczenie. Brytyjski psychiatra, emerytowany profesor Julian Leff spróbował takiej metody w leczeniu swoich pacjentów. Tworzyli oni dla swoich głosów wirtualne awatary, a potem Leff rozmawiał z pacjentami za pomocą tych awatarów.
Pierwszym krótkim było uświadomienie pacjentom, że głosy - podobnie jak komputerowe awatary - nie są prawdziwe. - Zachęcam chorych do przeciwstawiania się głosom, mówienia im: mówisz do mnie nonsens, nie wierzę w to, idź sobie - wyjaśnia Leff.
Następnie lekarz, posługując się komputerowym awatarem danego głosu, obiecuje choremu, że głos zostawi go w spokoju.
Grupa, która brała udział w doświadczeniu, składała się z 26 chorych. 14 pacjentów od razu rozpoczęło leczenie awatarami, a 12 najpierw otrzymywało leki, a potem rozpoczęło terapie przy pomocy awatarów. Tylko 16 osób zakończyło leczenie, pozostałe 10 osób poddało się swoim głosom i zaprzestało leczenia.
Większość z tych, którzy skończyli terapię, złożoną z zaledwie sześciu spotkań, w rezultacie mniej słyszała swoje głosy, a trzech chorych w ogóle przestało je słyszeć.
Wyniki terapii są intrygujące, mimo niewielkiej próby, na jakiej ją przeprowadzono. Zaskakuje duża skuteczność leczenia. Chorzy na schizofrenię często są odporni na leki, a 1 na 10 z nich podejmuje próbę samobójczą. Poprawa stanu chorych części wymaga wielu godzin terapii psychiatrycznej. Brytyjska Komisja ds. Schizofrenii już ogłosiła, że z jej ustaleń wynika, że jeden na czterech pacjentów chciałoby wypróbować nowa terapię. Leff planuje teraz testy na 142 chorych. ( ew/BBC)
Od czasu badania profesora Juliana Leffa z 2013 roku przeprowadzono znacznie większe i bardziej rygorystyczne badania kliniczne, które potwierdziły skuteczność tzw. terapii awatara (ang. avatar therapy).
Najważniejsze wnioski z dalszych prac:
Większe badania kliniczne (AVATAR1 i AVATAR2): Zespół z King’s College London przeprowadził badania na znacznie większych grupach (początkowo 150 pacjentów w 2017 roku, a następnie szerokie badania AVATAR2 na 345 pacjentach z różnych ośrodków w Wielkiej Brytanii).
Dwie formy terapii:
W badaniach wyodrębniono warianty trwające odpowiednio krócej (AVATAR-Brief) lub dłużej (AVATAR-Extended), pozwalające na lepsze dopasowanie leczenia.
Potwierdzone rezultaty:
Pacjenci, którzy brali udział w sesjach z awatarem, doświadczali istotnego zmniejszenia częstotliwości słyszenia głosów oraz redukcji lęku i poczucia zagrożenia. U części chorych głosy zanikały całkowicie, a poprawa utrzymywała się nawet po zakończeniu terapii.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Moja Flotylla – wybierz swój pokład:
🧼 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną tutaj link
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.
🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. link tutaj
⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli. tutaj link
i oczywiście ten blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki na którym się znajdujesz w tej chwili, tj. "Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję" link tutaj
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz