czwartek, 7 maja 2026

JAK STRES Z RANA KRADNIE NAM CAŁY DZIEŃ?

 


    Rano zostałam wyrwana ze snu telefonem. Zięć, egzaminator matur, miał stłuczkę w drodze do Poznania. Na szczęście nic poważnego – ot, klasyczna sytuacja „chciał zmienić pas i nie zauważył”. Ale adrenalina już poszła w górę. Serce bije szybciej, myśli krążą, a w głowie pojawia się pytanie: jak to wpłynie na jego pracę dzisiaj?
    Bo stres nie lubi samotności. Najchętniej zabiera ze sobą cały dzień.
    Zdarza się, że jedno nieprzyjemne wydarzenie z rana potrafi rzucić cień na wiele godzin. Nawet jeśli sytuacja nie była tragiczna, nasz układ nerwowy reaguje tak, jakby zagrożenie wciąż trwało. W efekcie jesteśmy bardziej spięci, mniej skupieni, szybciej się irytujemy i gorzej radzimy sobie z kolejnymi wyzwaniami.
   Dzisiaj mój zięć siedzi jako jeden z członków komisji egzaminacyjnej na maturze z języka obcego (sam z wykształcenia historyk). Wie, że nie może pozwolić, żeby poranna stłuczka wpłynęła na jego obiektywizm i koncentrację. I tu pojawia się ważne pytanie:
Czy da się „zresetować” emocje w ciągu dnia, bez leków, tak żeby stres z rana nie zatruwał nam reszty godzin?
Z mojego doświadczenia i poszukiwań – tak, da się. Nie idealnie, ale na tyle skutecznie, żeby nie oddawać całego dnia porannemu incydentowi.
Kilka rzeczy, które naprawdę pomagają:
  • Nazwanie emocji – „Jestem zdenerwowany/a, bo miałem stłuczkę. To normalne. Ale teraz jestem już bezpieczny.”
  • Fizyczne rozładowanie – kilka głębokich oddechów, krótki spacer, rozciąganie, zimna woda na twarz.
  • Świadome „odcięcie” – celowe powiedzenie sobie: „To wydarzenie należy do przeszłości. Teraz skupiam się na tym, co jest przede mną.”
  • Zmiana perspektywy – „Czy to, co się stało, zmieni wynik matur? Nie. Czy mogę na to jeszcze wpłynąć? Nie. To mogę odpuścić.”
   Stres jest naturalną reakcją organizmu, ale nie musi dyktować nam całego dnia. Możemy nauczyć się mu towarzyszyć, zamiast dawać mu stery.
   A Wy jak radzicie sobie z porannym stresem, który próbuje ukraść Wam resztę dnia? Macie swoje sprawdzone sposoby „resetowania”?Chętnie poczytam – bo wszyscy czasem budzimy się w biegu i potrzebujemy narzędzi, żeby nie dać się porwać emocjom.
<><><><><>
Moja Flotylla – wybierz swój pokład:

🧼 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną tutaj link

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.

🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. link tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli. tutaj link

i oczywiście ten blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki na którym się znajdujesz w tej chwili, tj. "Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję" link tutaj

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

DZIEŃ MATKI I TE, KTORE BARDZO CHCIAŁY... ALE NIE MOGŁY

  Dziś obchodzimy Dzień Matki. Dla wielu kobiet jest to dzień radości, kwiatów i ciepłych słów. Dla innych – bolesne przypomnienie tęsknoty...