Często mówimy do naszych paprotek czy storczyków. Niektórzy twierdzą, że od klasycznej muzyki lepiej rosną, inni – że przekleństwa sprawiają, iż więdną.
Ale co na to nauka?
Czy rośliny naprawdę nas słyszą?
WIDZĘ:
Widzę moją Toffi, która z ogromnym przejęciem oszczekuje doniczkę z pelargonią na tarasie. Wygląda to komicznie, ale sprawiło, że zaczęłam szukać odpowiedzi: czy ta pelargonia w ogóle „wie”, że ktoś na nią krzyczy?
CZUJĘ:
Czuję instynktownie, że natura jest znacznie bardziej połączona, niż nam się wydaje. To nie tylko kwestia podlewania i słońca. To poczucie, że jesteśmy częścią wielkiego, czującego organizmu.
WIEM:
Nauka ma na to niesamowite dowody!
Słuchające korzenie: Badacze z Australii odkryli, że korzenie roślin potrafią „słyszeć” szum wody płynącej w rurach i kierować się w jej stronę.
Strach przed owadem:
Niektóre rośliny, słysząc nagrania dźwięku żerujących gąsienic (wibracje ich żuwaczek!), zaczynają produkować substancje obronne, by stać się niesmacznymi. One „słyszą” nadchodzące zagrożenie!
Słodki szept:
Pewne kwiaty, czując wibracje skrzydeł pszczoły, potrafią w ciągu kilku minut zwiększyć stężenie cukru w swoim nektarze. To ich sposób na „zaproszenie” gościa.
POSZUKUJĘ:
Szukam głębszego zrozumienia dla tego cichego świata. Skoro kwiaty reagują na wibracje owadów, to może mój głos (i szczekanie Toffi) też wywołuje w nich jakąś reakcję? Może bioakustyka to klucz do lepszego zrozumienia naszych ogrodów?
Następnym razem, gdy będziecie mijać krzew róży, pomyślcie o tym – on może nie ma uszu, ale na pewno Was „odbiera”.
<><><><><>
Moja Flotylla – wybierz swój pokład:
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.
🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. link tutaj
⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli. tutaj link

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz