poniedziałek, 11 maja 2026

🌀 KALEJDOSKOP MYŚLI: DLACZEGO RANO NIE WIEMY, KIM JESTEŚMY?


"Wizualny zapis porannego rozruchu duszy" by Equi Qui

Ten wir, niczym woda w syfonie – wciąga nas z twardej jawy w miękkie objęcia snu i odwrotnie.
Ten wirujący obrazek świetnie ilustruje to, jak nasze myśli „mielą” rzeczywistość, zanim ułożą się w logiczną całość. 

    Znasz ten moment tuż po otwarciu oczu? 
Kiedy umysł jest jak ten wirujący GIF – nieustannie przetwarza obrazy, których nie sposób jeszcze nazwać. Świadomość powoli wciąga kotwicę, ale podświadomość wciąż trzyma nas mocno w głębinach nocnych wizji.

   Poranna mgła umysłu
Rano nasze „ja” przypomina kogoś, kto stoi na granicy dwóch światów. Z jednej strony – chłodna jawa, zapach kawy i lista zadań. Z drugiej – echa snów, które wydawały się bardziej realne niż dotyk pościeli. Czy to, co czuliśmy w nocy, było tylko „projekcją”, czy może ważną informacją z głębi nas samych?

   Taniec świadomości
Świadomość to sternik, który chce trzymać kurs. Podświadomość to ocean – nieprzewidywalny, pełen skarbów i potworów. Kiedy te dwa światy się mieszają, powstaje przestrzeń twórcza. To wtedy wpadamy na najlepsze pomysły, to wtedy „wiemy”, choć jeszcze nie potrafimy wyjaśnić „skąd”.

    Zasypianie – odwrócony proces 
Wieczorem proces się odwraca. Wir uwalnia nas od logiki. Zasypianie nie jest końcem, ale zmianą bandery. "Wiersze pisane sercem" często rodzą się właśnie wtedy, gdy przestajemy kontrolować kierunek wiatru i pozwalamy się nieść tej hipnotycznej mandali spokoju.

   W tym całym porannym i wieczornym wirowaniu, gdy jawa miesza się ze snem, a świadomość negocjuje z fantazją, najważniejsze to nie walczyć z prądem. Nie musimy od razu wiedzieć, co było wizją, a co tylko „elektrycznością” zmęczonego mózgu.

    Może właśnie w tej chwili niepewności, gdy patrzymy na wirującą mandalę naszych myśli, jesteśmy najbliżej prawdy o sobie?

 Prawdy, która nie potrzebuje logiki, a jedynie czucia.

   Jeśli rano nie wiesz, po której stronie lustra jesteś – zaparz kawę. Jej zapach to najskuteczniejszy kotwiczący sygnał, jaki zna ludzkość. Reszta to tylko piękne, wirujące dekoracje.

   Pamiętaj jednak, że życie bywa bardziej surrealistyczne niż Twoje sny. Czasem budzisz się, myśląc o głębi wszechświata, a za oknem widzisz sąsiada „zapierniczającego” na  hulajnodze wnuka. To jest właśnie ta sól ziemi – momenty, gdy podświadomość spotyka się z czystym absurdem codzienności. Nie bój się wirować, ale zawsze sprawdzaj, czy krople, które bierzesz, są tymi właściwymi i czy „hulajnoga”, na którą wsiadasz, należy do Twojego wymiaru! 

<><><><><>

Moja Flotylla – wybierz swój pokład:

🧼 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną tutaj link

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.

🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno. link tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli. tutaj link

i oczywiście ten blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki na którym się znajdujesz w tej chwili, tj. "Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję" link tutaj

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

DZIEŃ MATKI I TE, KTORE BARDZO CHCIAŁY... ALE NIE MOGŁY

  Dziś obchodzimy Dzień Matki. Dla wielu kobiet jest to dzień radości, kwiatów i ciepłych słów. Dla innych – bolesne przypomnienie tęsknoty...