Tracą słuch, orientację w terenie, a nawet życie. W Bałtyku jest za głośno
Nadmierny hałas szkodzi nie tylko ludziom, ale również zwierzętom. Jak alarmują naukowcy, coraz większym zagrożeniem staje się on również dla zwierząt wodnych, które żyją w Morzu Bałtyckim.
Tracą słuch, orientację w terenie, a nawet życie. W Bałtyku jest za głośno/ Foto: East News
O wpływie zanieczyszczenia akustycznego na ssaki morskie mówiła w audycji “Eureka” dr Iwona Pawliczka, kierowniczka Stacji Morskiej im. profesora Krzysztofa Skóry w Helu, działającej w ramach Wydziału Oceanografii i Geografii Uniwersytetu Gdańskiego.
Czy w Bałtyku jest za głośno?
Jak wyjaśniła ekspertka, dla waleni, w tym bałtyckiego morświna, słuch jest zmysłem kluczowym, zastępującym niemal całkowicie wzrok. Zwierzęta te porozumiewają się za pomocą dźwięków, a dzięki echolokacji wykrywają przeszkody i polują.
– Zwierzęta żyjące pod wodą, a do takich przede wszystkim należą walenie, właściwie całą komunikację, orientację, kontakt z innymi osobnikami swojego gatunku kładą na bark słuchu i słyszenia się nawzajem. One się nie widzą oczami, ale słyszą ryby poprzez odbite od nich echo. Hałas podwodny może spowodować ich chwilowe ogłuszenie, utratę kontaktu między matką a dzieckiem, wypłoszenie z żerowiska czy siedliska, uszkodzenie narządu słuchu, a nawet śmierć, jeśli pochodzi z bardzo silnego źródła i jest bardzo blisko morświna - powiedziała dr Iwona Pawliczka w audycji “Eureka”.
Silne i szybkie dźwięki są najgroźniejsze dla zwierząt
Badaczka rozróżnia dwa rodzaje hałasu podwodnego: ciągły, do którego zwierzęta mogą się z czasem przyzwyczaić, oraz znacznie groźniejszy hałas impulsowy, nagły, silny i szybki.
– Warto zacząć od wszelkich infrastruktur hydrotechnicznych budowanych w wodzie. To mogą być coraz bardziej intensywnie stawiane farmy wiatrowe na morzu, z bardzo głośnym wbijaniem w dno pali. To mogą być działania wojskowe, na przykład detonacje ładunków pod wodą. Mogą być także poszukiwania sejsmiczne, które służą do sprawdzania w dnie, czy mamy tam jakieś bogactwa naturalne - dodała dr, Iwona Pawliczka.
Do źródeł hałasu należy zaliczyć również intensywny ruch statków oraz turystykę wodną, w tym popularne latem skutery wodne. Szczególnie groźny jest tzw. efekt maskowania, czyli zagłuszanie naturalnych dźwięków zwierząt przez hałas o podobnej częstotliwości, który pozbawia je zdolności orientacji i komunikacji.
"Quiet Waters”
Aby lepiej poznać skalę problemu, naukowcy planują uruchomienie w tym roku międzynarodowego projektu badawczego "Quiet Waters”, realizowanego w Polsce, Szwecji i Litwie. Polska część projektu skupi się na Zatoce Puckiej – akwenie o dużym natężeniu ruchu jednostek rekreacyjnych latem, będącym jednocześnie całorocznym siedliskiem morświnów. Celem badań jest opracowanie modelu rozprzestrzeniania się hałasu oraz zaproponowanie środków ograniczających jego poziom.
Źródło
Justyna Waliszewska(opracowanie)
28.08.2026
<><><><><><><><><><><><><><><>
⚓ Moja blogowa flotylla:
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz